Od monumentalnego płótna Jenny Saville po lustrzaną instalację olejną Richarda Wilsona – jubileuszowa wystawa The Long Now to celebracja czterech dekad, w których Galeria Saatchi nie tylko prezentowała sztukę, ale zmieniała sposób, w jaki o niej myślimy.
Czterdzieści lat po tym, jak Charles Saatchi po raz pierwszy otworzył drzwi swojej galerii w nieczynnej fabryce farb w północnym Londynie, jego nazwisko wciąż pozostaje symbolem odwagi, ryzyka i intuicji. To on uczynił z kolekcjonowania formę twórczości, a z galerii – narzędzie narracji. Zrozumiał, że w epoce mediów i kapitału artysta nie istnieje bez systemu, który go wytwarza, a kolekcjoner może stać się jego centralną figurą.

Allan Kaprow, YARD, 1961. Courtesy of Fondazione Morra, Naples
Narodziny nowego typu kolekcjonera
W latach 80. Saatchi był już legendą reklamy. Twórca globalnego imperium komunikacji i współautor kampanii „Labour Isn’t Working” przeniósł zasady marketingu na grunt sztuki. Jak zauważa historyczka sztuki Anja Grebe, stworzył nowy model – sammlerkünstler, czyli artystę-kolekcjonera, który nie tylko kupuje dzieła, lecz także współtworzy ich sens i wartość.
- André Butzer, Frau am Tisch mit Früchten – Matisse, 2022. Courtesy of the artist and Galerie Max Hetzler
- Christopher Le Brun, Tristan, 1988. Courtesy of the artist and Lisson Gallery
- © Photography by Daisy Denham (www.daisydenham.co.uk), Conrad Shawcross, Golden Lotus (Inverted). Installation view at Warehouse Project Manchester, 2019. Courtesy of the artis
Saatchi nie był tradycyjnym mecenasem ani inwestorem. Kupował prace młodych, nieznanych artystów, wystawiał je pod własnym nazwiskiem, a następnie – gdy zyskały wartość, sprzedawał. Tak narodziła się najbardziej kontrowersyjna, a zarazem najbardziej wpływowa formacja brytyjskiej sztuki lat 90. – Young British Artists.

Chino Moya, Unitive Knowledge of the System’s Dynamic, 2025. Courtesy of the
artist
Damien Hirst, Tracey Emin, Jake i Dinos Chapman, Jenny Saville – wszyscy oni zawdzięczają mu nie tylko rozgłos, ale i mit. Skandal stał się strategią, a prowokacja – walutą rynku. Wystawa Sensation z 1997 roku wywołała protesty, oburzenie i… rekordową frekwencję. Saatchi udowodnił, że w epoce spektaklu widzialność stała się nową formą władzy.
Od „Krawallkunst” do nowego kanonu
Anja Grebe, niemiecka historyczka sztuki, określa Saatchiego mianem risikosammlera – kolekcjonera ryzyka. Jego wybory były radykalne, decyzje błyskawiczne. Jednocześnie to on na nowo zdefiniował, jak funkcjonuje współczesny obieg sztuki: szybki, medialny, podporządkowany uwadze.

Mat Collishaw, Still from Aftermaths, 2025. Courtesy of the artist
Artysta tworzy, by zostać wystawionym. Wystawiany jest, by zostać sprzedanym. A Saatchi łączył wszystkie te role – kolekcjonera, kuratora i przedsiębiorcy.

Alexi Williams Wynn, Inner Self II, 2025. Courtesy of the artist
Z dzisiejszej perspektywy jego działania nie były przypadkowe. Za pomocą yBA (Young British Artists) stworzył markę, która odmieniła brytyjską kulturę wizualną, uczyniła Londyn stolicą sztuki współczesnej i nadała nowy sens pojęciu awangardy.
The Long Now – rozmowa z przyszłością
Nowa wystawa The Long Now, przygotowana przez Philippę Adams, to powrót i początek zarazem. Obok klasyków Saatchiego – Hirsta, Eliassona, Saville – pojawiają się młode nazwiska i nowe media: sztuczna inteligencja, światło LED, prace na styku biologii i kodu. W centrum pozostaje pytanie, czym jest sztuka, gdy zacierają się granice między materią, technologią i doświadczeniem.
- Saatchi ,The Long Now, fot. Matt Chung
- Saatchi ,The Long Now, fot. Matt Chung
- Saatchi ,The Long Now, fot. Matt Chung
Jenny Saville wciąż mierzy się z ciałem, jego ciężarem, kruchością i pięknem. Instalacja Richarda Wilsona 20:50 – wypełniony olejem pokój, w którym rzeczywistość staje się odbiciem – działa dziś mocniej niż kiedykolwiek. W dobie ekologicznych lęków jej czarna, lśniąca powierzchnia odbija nie tylko światło, ale i nasze niepokoje.

Petroc Sesti, HELIOPHORE l. Copyright © 2023 Petroc Sesti. All rights reserved and subject to non disclosure.
Galeria, która stała się metaforą
Saatchi Gallery przeszła długą drogę – od magazynu w St John’s Wood po eleganckie wnętrza Duke of York’s HQ w Chelsea. Z prywatnej inicjatywy kolekcjonera stała się instytucją z własnym językiem i rytmem – miejscem, w którym kolekcjonerstwo przekształciło się w opowieść o współczesności.
- Gavin Turk, Bardo, 2025. Courtesy of the artist
- Edward Burtynsky, Ravensworth Coal Tailing 1, Ravensworth Mine, Hunter Valley New South Wales, Australia, 2022. Courtesy of the artist and Flowers Gallery, London
- Alejandro Ospina, Magical Thinking: My Dream About Charlie, 2022. Courtesy of the artist
Jak pisał krytyk Aidan Dunne, w świecie, gdzie sztuka jest równie efemeryczna jak rynek, Saatchi’emu udało się stworzyć coś wyjątkowego – przestrzeń, w której przemijalność stała się wartością samą w sobie.

Peter Buggenhout, Mont Ventoux 42, 2020
Czterdzieści lat później Galeria Saatchi pozostaje tym, czym była od początku: laboratorium ryzyka. Miejscem, gdzie sztuka spotyka się z marketingiem, bunt z luksusem, a idea z rynkiem i gdzie to napięcie wciąż rodzi nowe sensy.
Fot. u góry: Alice Anderson, Chance Composition 206, 2024
Aleksandra Adamczewska











