Rok 2025 przynosi wyjątkowo ciekawy zestaw wystaw w polskich muzeach, galeriach i instytucjach sztuki. Program jest różnorodny – od klasyki w nowym świetle, przez współczesne narracje, aż po projekty łączące sztukę, design i pamięć. To moment, w którym naprawdę warto wyjść poza utarte ścieżki i zobaczyć, czym dziś żyją muzea i galerie: jak opowiadają historię, jakie tematy wydobywają, jakie nowe perspektywy proponują.
Poniżej przedstawiamy wybór najciekawszych aktualnych wystaw, które zasługują na uwagę.
„Dom dzienny, dom nocny” – Muzeum Sztuki Współczesnej w krakowie (25.10.2025-15.02.2026)
Tytuł wystawy nawiązuje do powieści Olgi Tokarczuk, w której codzienność splata się z tym, co metafizyczne i ulotne. Ekspozycja nie próbuje ilustrować książki, lecz twórczo z nią dialoguje – podejmując wątki snu, pamięci, wewnętrznych narracji i wieloznaczności ludzkiego doświadczenia.
Na wystawie pokazano prace 33 artystek i artystów z Polski i zagranicy, oparte na prywatnej kolekcji Radosława Kotarskiego, prezentowanej publicznie w tak szerokiej formie po raz pierwszy. „Dom” staje się tu zarówno przestrzenią materialną, jak i metaforą emocji, relacji i wspomnień. Artyści posługują się językiem dosłowności i abstrakcji, tworząc płynne przejścia między dniem a nocą, jawą i snem, ciałem i tym, co niematerialne.
Kolekcja Kotarskiego, tworzona od 2018 roku, powstała z myślą o sztuce jako narzędziu opowieści i refleksji. Jej fundamentem jest zasada siedmiu minut – minimalnego czasu, jaki dzieło powinno „zatrzymać” odbiorcę. Wybrane na wystawę prace podkreślają różnorodność zbioru, w którym obok twórców uznanych pojawiają się młode nazwiska, a znaczącą część stanowi najnowsza sztuka kobiet.
„Monachijczycy. Gierymscy, Stryjeńska, Wierusz-Kowalski, Chełmoński i inni” – Muzeum Narodowe w Lublinie (21.11 2025 – 08.03 2026)
Wystawa w Lublinie to jedna z najważniejszych tegorocznych prezentacji sztuki polskiej XIX i początku XX wieku. Ekspozycja obejmuje ponad 300 prac ponad 60 artystów związanych ze szkołą monachijską – środowiskiem, które przez dziesięciolecia kształtowało styl i ambicje polskich malarzy. Monachium było wówczas jednym z najważniejszych ośrodków artystycznych Europy, a polscy twórcy – od Gierymskich i Chełmońskiego po Stryjeńską czy Wierusza-Kowalskiego – odnajdywali tam zarówno doskonałą edukację, jak i twórczą wolność.

Otwarcie wystawy „Monachijczycy. Gierymscy, Stryjeńska, Wierusz-Kowalski, Chełmoński i inni” Fot. PAP/Wojtek Jargiło
Wystawa pokazuje, jak różnorodne było to zjawisko: od realistycznych przedstawień codzienności, przez sceny rodzajowe i symboliczne, po malarstwo historyczne. Dobrze oddaje też zmieniające się ambicje artystów i ich drogę do międzynarodowego uznania. Dla współczesnego odbiorcy to nie tylko opowieść o jednym z najważniejszych rozdziałów polskiej historii sztuki, lecz także o tym, jak kształtował się prestiż, styl i rynkowa wartość dzieł, które dziś uchodzą za klasykę.
To wystawa przekrojowa, imponująca skalą i rozmachem, a jednocześnie bardzo przystępna wizualnie – idealna dla widzów, którzy chcą zobaczyć „kanon” polskiego malarstwa w nowej, uporządkowanej i efektownej odsłonie.
Pokaz w galerii sztuki XIX wieku/ Olga Boznańska – Muzeum Narodowe w Warszawie (10.09.25-05.07.2026)
Pokaz prac Olgi Boznańskiej w Galerii Sztuki XIX Wieku to jedna z najciekawszych tegorocznych propozycji MNW. Ekspozycja prezentuje blisko 30 obrazów i pasteli artystki, w tym dzieła rzadko pokazywane publicznie. To nie jest duża monograficzna wystawa, lecz kameralna, skupiona prezentacja, która pozwala zobaczyć Boznańską z bliska – w detalach, wrażeniach, subtelnych tonach i charakterystycznej mglistości form.

Olga Boznańska (1865–1940), Wnętrze monachijskiej pracowni, ok. 1894, olej, tektura, Muzeum Narodowe w Warszawie
Boznańska jest jedną z najważniejszych postaci polskiego modernizmu, a jej twórczość, pozornie intymna, zbudowana na niuansach światła i psychologicznym portrecie – szczególnie dziś zyskuje na aktualności. Pokaz w Warszawie podkreśla jej wyjątkową pozycję w kanonie, ale też ukazuje artystkę w sposób mniej znany: poprzez prace, które nie należą do najbardziej reprodukowanych.
To wystawa dla tych, którzy chcą zobaczyć malarkę w sposób cichy, skupiony, bez monumentalnych narracji, za to z ogromną uważnością dla jej języka malarskiego i emocjonalnego. Idealna propozycja, by przypomnieć sobie, dlaczego Boznańska pozostaje jedną z najważniejszych europejskich portrecistek przełomu wieków.
„Ghost Rider” – Zachęta – Narodowa Galeria Sztuki, Warszawa (21.11.25-01.02.2026)
„Ghost Rider” to immersyjna instalacja Christelle Oyiri, w której artystka przywołuje zapomniane lub marginalizowane początki muzyki tanecznej. To właśnie twórcy – często czarnoskórzy, wywodzący się z robotniczych środowisk, stworzyli fundament obecnej kultury klubowej. Oyiri traktuje ich jak widma, które przenikają współczesność, choć nie są w niej w pełni obecne. To myślenie o „duchu” jest tutaj kluczowe, odwołując się także do filozoficznej koncepcji Derridy.
W Zachęcie artystka prezentuje film oraz zestaw brązowych rzeźb – autoportretów z cyklu pokazanego wcześniej w Tate Modern – które ukazują ciało w różnych stanach przemiany. Dopełnia je monumentalny obiekt inspirowany konsoletą DJ-ską, stworzony specjalnie na warszawską odsłonę projektu.
Wyjątkowy kontekst nadaje całości lokalizacja w Sali Matejkowskiej. Historyczna przestrzeń, przesiąknięta symbolicznymi śladami instytucji i tradycji reprezentacji, tworzy z instalacją rodzaj dialogu. Zamiast linearnej opowieści pojawia się pulsujące doświadczenie światła i dźwięku, w którym historia, ta instytucjonalna i ta muzyczna, rezonuje wielogłosowo.
„Treliński” – Muzeum Sztuki w Łodzi (ms¹), (21.11.25-22.02.2026)
Wystawa Jerzego Trelińskiego ukazuje sześćdziesiąt lat pracy twórcy, który z niezwykłą konsekwencją bada relację sztuki z codziennością, a także napięcia między tym, co osobiste i intymne, a tym, co podlega społecznemu obiegowi. Jego praktyka, zakorzeniona w tradycji łódzkiej awangardy i dialogu z konceptualizmem lat 70. stanowi rzadki przykład artysty nieustannie analizującego własną rolę i granice medium.
Ekspozycja została zbudowana wokół trzech głównych etapów twórczości: wczesnych rysunków i grafik z końca lat 60., radykalnych działań konceptualno-performatywnych z lat 70. oraz późniejszego powrotu do malarstwa i grafiki w kolejnych dekadach. Ta wielowarstwowa narracja podkreśla dynamiczne napięcie między swobodnym gestem a intelektualną dyscypliną — między potrzebą ekspresji a świadomą redukcją środków, która od lat definiuje język Trelińskiego.

Jerzy Treliński, Interwencja I, 1979, © Jerzy Treliński i Muzeum Sztuki, Łódź
Waldemar Cwenarski. „Czułość. Powroty i poszukiwania” – Pawilon Czterech Kopuł Muzeum Narodowego we Wrocławiu (28.09.25-18.01.26)
Retrospektywna wystawa Waldemara Cwenarskiego w Pawilonie Czterech Kopuł Muzeum Narodowego we Wrocławiu to wyjątkowa okazja, by przypomnieć twórczość artysty, którego obiecujący rozwój brutalnie przerwała śmierć w wieku zaledwie 27 lat. „Czułość. Powroty i poszukiwania” ukazuje pełne spektrum jego działań – od rysunku i malarstwa, przez grafikę i rzeźbę, po prace ceramiczne – tworząc wielowymiarowy portret jednego z najciekawszych talentów lat powojennych.
Ekspozycja prezentuje blisko dwieście prac, uzupełnionych dziełami twórców, którzy stanowili ważne punkty odniesienia dla artysty. Tak szeroka perspektywa pozwala umieścić dorobek Cwenarskiego w kontekście powojennej sztuki polskiej oraz pokolenia, które mierzyło się z doświadczeniem wojny, odbudowy i głębokiej przemiany społecznej.

Waldemar Cwenarski, Szkic do obrazu (Paix, Pace, Pax), 1953, olej, płótno, Muzeum Narodowe we Wrocławiu
Centralnym motywem wystawy jest tytułowa czułość – pojmowana jako postawa wobec świata, ale też jako sposób zapisu emocji. Prace Cwenarskiego są intensywne, czasem gwałtowne, ale jednocześnie pełne intymności i wewnętrznej wrażliwości. Artysta z niezwykłą szczerością potrafił przekładać osobiste doświadczenia na język uniwersalnych form, czyniąc z własnej biografii punkt wyjścia do szerszej refleksji nad kondycją człowieka.
„Czułość. Powroty i poszukiwania” to nie tylko podsumowanie krótkiej, lecz gęstej drogi twórczej Cwenarskiego. To również opowieść o pokoleniu żyjącym w cieniu traumy, ale poszukującym w sztuce możliwości zrozumienia siebie i świata. Wystawa przywraca należne miejsce artyście, którego głos – choć przerwany – pozostaje wyjątkowo mocny i poruszający.
„Miasto Kobiet” – Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie (21.11.2025–03.05.2026)
Miasto kobiet to wielowarstwowy projekt, który prezentuje szerokie spektrum spojrzeń na sztukę tworzoną przez artystki – od perspektyw utrwalonych w badaniach historyczno-artystycznych, po refleksje wynikające z najnowszych przemian wrażliwości i języka wizualnego. Wystawa ukazuje, jak różnorodne mogą być strategie artystyczne podejmujące temat kobiecej tożsamości, cielesności, emancypacji i polityki.
Projekt Z trzewi operuje wyrazistym feministycznym językiem, traktując sztukę jako przestrzeń oporu i działania politycznego. Z kolei w części Inne jutra kuratorki świadomie komplikują dotychczasowe feministyczne narracje, proponując spojrzenie wykraczające poza binarne podziały na „on” i „ona”. To próba uchwycenia bardziej płynnych kategorii tożsamościowych oraz napięć, które definiują współczesne doświadczenie kobiet i osób niebinarnych.

Wystawa „Miasto kobiet”, Muzeum Sztuki Współczesnej w Warszawie
Wystawa obejmuje również bardziej akademicką perspektywę. Wiktora Szczupacka przypomina zapomnianą lub marginalizowaną historię feministycznej emancypacji w realiach PRL-u – fragment dziejów, który rzadko pojawia się w dyskursie publicznym. Aktywistyczny wymiar projektu dopełnia Karolina Gembara, zwracając uwagę na walkę o prawa reprodukcyjne i na intensywnie współczesny wymiar kobiecego sprzeciwu oraz społecznej mobilizacji.
Miasto kobiet otwiera się w momencie, w którym kwestie równości i praw kobiet ponownie spychane są na margines publicznej debaty, a lata pracy aktywistycznej nie przynoszą szybkich i jednoznacznych efektów. Tym bardziej istotna jest rola sztuki – jako medium, które potrafi wzmacniać polityczną wyobraźnię, wskazywać możliwe kierunki zmian i przypominać o tym, że jej podstawowym postulatem niezmiennie pozostaje równość.
„Shigeru Ban. Architektura i działania społeczne” – Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha w Krakowie (26.10.2025 – 03.05.2026)
Wystawa poświęcona Shigeru Banowi prezentuje dorobek jednego z najważniejszych współczesnych architektów, laureata Nagrody Pritzkera i twórcy, który od lat redefiniuje pojęcie odpowiedzialnej architektury. Ekspozycja ukazuje zarówno jego najbardziej rozpoznawalne realizacje – od muzeów i obiektów kultury, po innowacyjne projekty modułowe, jak i działania o charakterze humanitarnym, z których Ban znany jest na całym świecie.
Centralnym wątkiem wystawy jest jego pionierskie wykorzystanie nietypowych materiałów, zwłaszcza papierowych rur, oraz rozwijanie konstrukcji przeznaczonych dla społeczności dotkniętych katastrofami naturalnymi i kryzysami humanitarnymi. Projekty tymczasowych schronień, domów modułowych i przestrzeni wspólnotowych pokazują, że architektura może być narzędziem realnej pomocy, a nie tylko estetyczną deklaracją.

Mt.Fuji World Heritage Centre, Japonia, 2017, fot. Hiroyuki Hirai, Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha
Ekspozycja obejmuje makiety, rysunki, fotografie i rekonstrukcje wybranych realizacji, pozwalając prześledzić drogę twórczą Bana, od czystej formy architektonicznej po działania na styku sztuki, technologii i aktywizmu. To opowieść o architekcie, który konsekwentnie łączy innowację z empatią, a projektowanie traktuje jako odpowiedź na potrzeby ludzi, nie jako luksus.
„Shigeru Ban. Architektura i działania społeczne” to ważny głos w dyskusji o tym, czym dziś może być architektura: funkcjonalną wizją, odpowiedzialnym gestem i świadectwem solidarności.
Tegoroczny sezon wystaw pokazuje, jak różnorodnie polskie instytucje potrafią opowiadać o sztuce, od kameralnych prezentacji malarstwa, przez przeglądy historyczne, aż po multimedialne projekty balansujące na granicy filmu, opery i instalacji. To zarazem dobry moment, by zobaczyć, jak pracują kolekcjonerzy, jak zmieniają się muzea i jak współczesne artystki i artyści komentują rzeczywistość.
Każda z tych wystaw otwiera inny sposób patrzenia: na historię, na ciało, na pamięć, na rytm codzienności. Warto je zobaczyć nie tylko po to, by być „na bieżąco”, ale przede wszystkim po to, by doświadczyć, jak sztuka – w całej swojej różnorodności, tworzy przestrzeń do rozmowy, refleksji i uważności.
Aleksandra Okupna


