W tym roku Art Basel Miami Beach 2025 zszokowało odwiedzających. Sieć zalała fala filmów i zdjęć przedstawiających roboty przypominające psy z ludzkimi głowami. Poruszały się między zwiedzającymi jak żywe istoty, wzbudzając jednocześnie fascynację i niepokój. Pojawiło się fundamentalne pytanie: czy to jeszcze sztuka, czy już spektakl technologii?
Za jedną z najbardziej komentowanych realizacji targów stoi Beeple, czyli Mike Winkelmann – jedna z najgłośniejszych postaci współczesnej sztuki cyfrowej.
Artysta epoki algorytmów
Światową sławę przyniosła Beeple’owi sprzedaż pracy Everydays: The First 5000 Days w domu aukcyjnym Christie’s w 2021 roku – wydarzenie, które na trwałe zmieniło sposób postrzegania NFT i sztuki generatywnej. Od tego momentu artysta funkcjonuje nie tylko jako twórca, lecz także jako symbol epoki, w której obraz cyfrowy, technologia blockchain i rynek finansowy zetknęły się w jednym punkcie.
Jego twórczość od początku balansuje na granicy krytyki kultury technologicznej, ironii wobec mechanizmów władzy i spektaklu wizualnego doskonale przystosowanego do świata mediów społecznościowych. Beeple nie tworzy „ładnych obrazów”. Tworzy obrazy, które działają jak bezpośredni komentarz do kondycji współczesnej cywilizacji, jej zależności od algorytmów, gigantów technologicznych i cyfrowej ekonomii uwagi.
*Blockchain to cyfrowy system zapisu danych, który działa jak publiczna, niezmienialna księga własności. Dzięki niemu można jednoznacznie potwierdzić autora i właściciela dzieła cyfrowego. W świecie sztuki to właśnie blockchain umożliwił powstanie rynku NFT, czyli unikatowych tokenów przypisanych do konkretnych prac.
Art Basel Miami Beach 2025 – globalne laboratorium współczesności
Art Basel Miami Beach od lat pozostaje jednym z najważniejszych punktów odniesienia dla globalnego rynku sztuki. To tutaj spotykają się największe galerie świata, kolekcjonerzy z obu Ameryk, przedstawiciele funduszy inwestycyjnych oraz instytucji muzealnych. Edycja 2025 wyraźnie potwierdziła zwrot rynku w stronę sztuki hybrydowej, łączącej fizyczność obiektu z nowymi technologiami, sztuczną inteligencją oraz doświadczeniem immersyjnym.

Art Basel Miami Beach 2025, Courtesy of Art Base
Jednym z najbardziej szokujących punktów programu była sekcja poświęcona sztuce cyfrowej i technologii, w ramach której zaprezentowano realizację Beeple’a. To właśnie ona stała się jednym z najbardziej komentowanych wydarzeń całych targów.
Chodzące roboty jako nowe wcielenie rzeźby
Regular Animals autorstwa Beeple to realistyczne, poruszające się robotyczne hybrydy, które można odczytywać jednocześnie jako rzeźby, performans oraz precyzyjnie zaprojektowany spektakl medialny. Mechaniczne „istoty” nie są martwymi obiektami. Poruszają się, reagują i funkcjonują w przestrzeni targowej niczym autonomiczne byty.
Charakterystycznym elementem instalacji są ludzkie głowy osadzone na mechanicznych ciałach. Artysta sięga po wizerunki realnych postaci ze świata technologii, kapitału i mediów, nadając swoim robotom twarze władzy. Zderzenie ludzkiego portretu z bezdusznym korpusem maszyny staje się czytelną metaforą współczesnego świata, w którym systemy technologiczne działają pozornie autonomicznie, lecz wciąż sterowane są przez bardzo konkretne interesy i decyzje. To właśnie ten element nadaje instalacji wyraźny wymiar polityczny i społeczny.

Art Basel Miami Beach 2025, Courtesy of Art Basel
To zasadnicza zmiana w rozumieniu rzeźby. Klasyczna rzeźba opierała się na materiale, bryle i statyczności. U Beeple’a mamy do czynienia z obiektem, który istnieje w czasie, w ruchu i w bezpośredniej relacji z widzem. Rzeźba przestaje być formą do oglądania – staje się zdarzeniem.
Jednocześnie praca ta nie jest afirmacją technologii. Przeciwnie – pozostaje jej ostrym, ironicznym komentarzem. Mechaniczne ciała, industrialna estetyka, cyfrowe głowy i groteskowa forma prowadzą do fundamentalnego pytania o to, kto dziś kontroluje produkcję obrazów, narracji i emocji. Czy jest to jeszcze artysta, czy już system?
Sztuka czy technologia? Granica, która przestaje istnieć
Instalacja Beeple’a doskonale wpisuje się w jeden z kluczowych sporów współczesnej humanistyki i rynku sztuki: czy technologia stała się dziś nowym medium sztuki, czy raczej zaczęła ją wypierać własnym spektaklem?
Dla części odbiorców prace tego typu są dowodem na rozpad tradycyjnych kategorii estetycznych. Dla innych, naturalną konsekwencją rozwoju cywilizacyjnego, w którym sztuka od zawsze reagowała na nowe narzędzia: od perspektywy linearnej, przez fotografię i wideo, aż po algorytmy i sztuczną inteligencję.
Beeple nie próbuje udzielać jednoznacznych odpowiedzi. Jego realizacje stawiają widza w niewygodnej pozycji, zmuszają do konfrontacji z własną fascynacją technologią, ale też z lękiem przed utratą kontroli nad obrazem, narracją i znaczeniem.
Znaczenie dla rynku sztuki
Obecność tego typu realizacji na Art Basel Miami Beach nie jest już jedynie prowokacją. To wyraźny sygnał, że segment sztuki technologicznej przestał być niszową ciekawostką, a stał się pełnoprawnym graczem rynkowym. Tego typu prace przyciągają uwagę nie tylko kolekcjonerów zainteresowanych nowymi mediami, lecz także marek, funduszy i instytucji poszukujących nowych języków komunikacji wizualnej.
Rzeźba w wydaniu Beeple’a buduje nowy model wartości – nie oparty wyłącznie na materiale, lecz na doświadczeniu, danych, widowisku i potencjale wiralowym. Zmienia to również sposób myślenia o promocji sztuki, wystawiennictwie i relacjach z odbiorcą.
Nowy rozdział w historii rzeźby?
Praca zaprezentowana na Art Basel Miami Beach 2025 nie jest przyszłością rzeźby w sensie klasycznym. Jest jej nową gałęzią, rozwijającą się równolegle do tradycyjnych form. Pokazuje, że współczesna rzeźba nie musi już być związana wyłącznie z kamieniem, brązem czy drewnem. Może powstawać z kodu, silników, sensorów i algorytmów.
I właśnie dlatego budzi tak silne emocje. Nie daje się łatwo oswoić ani jednoznacznie sklasyfikować. Funkcjonuje między sztuką a technologią, między krytyką a spektaklem, między rynkiem a eksperymentem.
Aleksandra Okupna


