Twórczość Alina Szapocznikow wymyka się jednoznacznym kategoriom estetycznym. Jej rzeźby jednocześnie przyciągają i niepokoją, balansując na granicy tego, co zmysłowe i tego, co rozpadające się. Ciało, które staje się ich głównym tematem, nie jest tu ani idealizowane, ani stabilne. Przeciwnie, jest kruche, fragmentaryczne i podatne na przemianę. Szapocznikow nie przedstawia ciała w klasycznym sensie. Nie interesuje jej jego doskonałość ani spójność formy. Zamiast tego koncentruje się na jego materialności – na tym, co pozostaje, co ulega deformacji, co zapisuje doświadczenie. Jej rzeźby można czytać jak ślady: odciski obecności, które jednocześnie wskazują na nieuchronność zaniku.
Życie zapisane w materii
W przypadku Aliny Szapocznikow biografia nie układa się w zamkniętą opowieść. Nie jest czymś, co można uporządkować i oddzielić od twórczości. Jej życie przenika sztukę na poziomie materii, decyzji formalnych i sposobu myślenia o ciele. Doświadczenie wojny nie pojawia się w jej pracach w sposób bezpośredni. Nie zostaje opowiedziane ani zilustrowane. Jest obecne głębiej, w samym rozumieniu cielesności. Ciało u Szapocznikow nie jest trwałe ani pewne. Może zostać naruszone, zdeformowane, zredukowane do fragmentu. Nie ma tu poczucia stabilności, które często towarzyszy klasycznej rzeźbie.

Alina Szapocznikow, Ryszard Stanisławski i Jerzy Tchórzewski na wystawie Jerzego Tchórzewskiego i Aliny Szapocznikow w Zachęcie, Warszawa 1957 | źródło: Wallspace Gallery
Podobnie choroba nie funkcjonuje jako temat, który można jednoznacznie nazwać. Jest raczej procesem, który zmienia sposób pracy z materią. W późnych realizacjach formy tracą swoją spójność. Stają się bardziej miękkie, podatne na odkształcenia, jakby podlegały tym samym siłom, które działają na ciało.

Alina Szapocznikow, „Portret wielokrotny”, 1967, fot. Muzeum Sztuki w Łodzi
Życie Szapocznikow nie prowadzi do sztuki w prosty sposób. Nie dostarcza tematów, lecz tworzy napięcie obecne w całej jej twórczości. Dlatego jej prace mają w sobie coś bezpośredniego. Nie są interpretacją doświadczenia, lecz jego zapisem. Można odczytywać je jako próbę uchwycenia życia w jego najbardziej kruchym wymiarze. Nie poprzez narrację, ale poprzez materię, która przechowuje ślad tego, co nietrwałe.
Erotyka i rozpad
W twórczości Aliny Szapocznikow erotyka nie jest przestrzenią przyjemności ani estetycznej harmonii. Pojawia się raczej jako napięcie, które destabilizuje sposób patrzenia. Formy, które na pierwszy rzut oka wydają się zmysłowe, szybko tracą swoją jednoznaczność. Usta, jeden z najbardziej rozpoznawalnych motywów w jej pracach, przyciągają gładkością, miękkością i kolorem. Kojarzą się z bliskością, dotykiem, cielesną obecnością. Jednak ich powtarzalność i izolacja zmieniają ten odbiór. Oderwane od twarzy, pozbawione kontekstu, zaczynają funkcjonować jak fragmenty, które nie należą już do żadnej całości.

Alina Szapocznikow, Odlew ust, ok. 1966, kolekcja prywatna, fot. Anna Olchawska, © ADAGP, Paris. Courtesy The Estate of Alina Szapocznikow | Galerie Loevenbruck, Paris|źródło: media.mnk
Podobnie dzieje się z innymi częściami ciała. Piersi, brzuchy czy fragmenty skóry nie są przedstawione jako elementy spójnej figury. Istnieją osobno, często multiplikowane, jakby ich znaczenie nie wynikało z indywidualności, lecz z samej materialności. To, co początkowo wydaje się atrakcyjne, zaczyna budzić niepokój. Erotyka w tej perspektywie nie zaprasza do identyfikacji. Nie oferuje obrazu ciała, z którym można się utożsamić. Zamiast tego uświadamia jego fizyczność. Skóra przestaje być powierzchnią, a staje się materią. Ciało nie jest już nośnikiem znaczeń kulturowych, lecz czymś bezpośrednim, podatnym na dotyk, ale też na rozpad. To właśnie w tym napięciu między przyciąganiem a odrzuceniem ujawnia się siła tych prac. Piękno nie znika, ale zostaje zakwestionowane. Funkcjonuje obok deformacji, powtórzenia i fragmentaryczności. Szapocznikow nie odrzuca estetyki. Przesuwa ją w obszar, w którym nie daje już komfortu, lecz zmusza do konfrontacji z materialnością ciała.

© Alina Szapocznikow “Rzeźba – lampa XII”, 1970 / ADAGP, Paryż 2023. The Estate of Alina Szapocznikow / Piotr Stanisławski / Galerie Loevenbruck, Paryż / Hauser & Wirth / Fot. Fabrice Gousset
Materia jako proces
W sztuce Aliny Szapocznikow materia nie jest neutralnym nośnikiem formy. Nie służy utrwaleniu kształtu, lecz ujawnia jego niestabilność. Wybór żywic syntetycznych, poliesteru czy poliuretanu nie wynika z eksperymentu formalnego, ale z potrzeby znalezienia tworzywa, które będzie zdolne oddać zmienność i kruchość ciała. Te materiały nie dają poczucia trwałości. Z czasem mogą się odkształcać, zmieniać kolor, reagować na światło. Rzeźba nie jest więc czymś zamkniętym. Pozostaje w procesie, jakby podlegała tym samym prawom co ciało. To, co zostało utrwalone, nie jest stabilne. Wciąż się zmienia.W tym sensie Szapocznikow przesuwa rzeźbę z obszaru reprezentacji w stronę doświadczenia. Nie tworzy obiektów, które mają przetrwać w niezmienionej formie. Tworzy struktury, które ujawniają swoją nietrwałość. Materia nie maskuje rozpadu, lecz go ujawnia.

Alina Szapocznikow, Piersi, 1966-1968| źródło: Muzeum Narodowe we Wrocławiu
To podejście zmienia sposób odbioru jej prac. Nie patrzymy na nie jak na zamknięte formy, ale jak na coś, co znajduje się w stanie przejściowym. Rzeźba przestaje być rezultatem, a staje się procesem, który nie kończy się w momencie powstania dzieła.
Sztuka Aliny Szapocznikow dzisiaj
Dziś twórczość Aliny Szapocznikow wybrzmiewa z nową siłą. Jej prace obecne są w najważniejszych instytucjach, takich jak Museum of Modern Art czy Centre Pompidou, ale ich aktualność nie wynika wyłącznie z instytucjonalnego uznania. Istotniejsze jest to, że jej język niemal bezpośrednio wpisuje się we współczesne myślenie o sztuce. Wyraźnie widać to również w Polsce. Wystawa Szapocznikow. Osobista w Muzeum Narodowym w Krakowie to przykład ekspozycji, którą warto zobaczyć, aby doświadczyć tej twórczości w sposób bezpośredni. Nie opiera się ona na klasycznej, chronologicznej narracji. Zamiast tego skupia się na relacji widza z obiektem, podkreślając materialność rzeźb i ich fizyczną obecność.

Alina Szapocznikow, Buła, 1965, Muzeum Narodowe w Krakowie, © ADAGP, Paris. Courtesy The Estate of Alina Szapocznikow | Galerie Loevenbruck, Paris
szukaj wpisów które mogą Cię jeszcze zainteresować:
to cię powinno jeszcze zainteresować:
04.07.2019 / Analiza rynku sztuki, Cykle




