Podczas wieczornej aukcji zorganizowanej 18 maja 2026 roku przez Christie’s w Nowym Jorku padł jeden z najważniejszych rekordów ostatnich lat na światowym rynku sztuki. Obraz Jacksona Pollocka Number 7A, 1948 został sprzedany za 181,2 mln dolarów, stając się jednym z najdrożej wylicytowanych dzieł sztuki w historii aukcji publicznych. Licytacja trwała kilka minut i od początku budziła ogromne emocje wśród kolekcjonerów oraz przedstawicieli najważniejszych instytucji rynku sztuki. Ostateczna cena wielokrotnie przekroczyła wcześniejsze rekordy aukcyjne artysty, potwierdzając wyjątkową pozycję Pollocka w segmencie dzieł muzealnej klasy.
Kluczowe dzieło powojennej awangardy
Powstały w 1948 roku obraz Number 7A należy do najważniejszego okresu twórczości Pollocka – momentu, w którym artysta redefiniował język malarstwa abstrakcyjnego. To właśnie wtedy rozwijał swoją słynną technikę drippingu, polegającą na rozlewaniu, chlapania i nakładaniu farby na płótno rozłożone na podłodze. Gest malarski stawał się tutaj równie istotny jak sam obraz. Eksperci podkreślają, że dzieła z lat 1947–1950 są dziś uznawane za absolutny kanon sztuki XX wieku. Powstały w tym czasie język abstrakcji wpłynął nie tylko na amerykański ekspresjonizm abstrakcyjny, lecz także na rozwój powojennej sztuki europejskiej. Dom aukcyjny Christie’s określił obraz jako jedno z najbardziej przełomowych płócien w dorobku artysty. W opisie aukcyjnym zaznaczono, że właśnie w tym okresie Pollock definitywnie odchodzi od tradycyjnego malarstwa sztalugowego i tworzy nowy model obrazu, oparty na ruchu, energii i fizycznym doświadczeniu procesu twórczego.
Rekordowa sprzedaż wpisuje się w coraz wyraźniejszy trend obecny na globalnym rynku sztuki: największe zainteresowanie budzą dziś dzieła o wyjątkowej proweniencji, znaczeniu historycznym i ograniczonej dostępności. Prace najwyższej klasy coraz częściej trafiają do prywatnych kolekcji inwestycyjnych oraz fundacji budujących długoterminowe zbiory o muzealnym charakterze.

Jackson Pollock, One: Number 31, 1950 źródło: moma.org
W przypadku Pollocka dodatkowe znaczenie ma niezwykle mała liczba kluczowych obrazów pozostających poza instytucjami publicznymi. Większość najważniejszych prac artysty znajduje się obecnie w kolekcjach muzealnych, co sprawia, że pojawienie się tak istotnego dzieła na rynku wywołuje ogromne zainteresowanie międzynarodowych kolekcjonerów.





A ja kocham taką sztukę która wymaga wyjątkowego talentu i ogromnego wkładu pracy. Dzieła Matejki , Szyszkina czy Siemiradzkiego to efekt nieraz miesięcy malowania. A takie coś jak te bazgroły to potrafi każde dziecko. Ten nabywca powinien dokupić banana przekleić obok lub przybić solidnym gwoździem arbuz. W sztuce nowoczesnej najważniejszy jest podpis bo bez niego obraz nic nie warta. Bajka o szatach cesarza jest ponad czasowa i odnosi się do sztuki nowoczesnej. Tylko znawcy ją rozumieją a cała reszta jest jej niegodna. Chełmońskiego oglądały tłumy a ilu ogląda takie coś. Czekam na wystawę malarzy realistycznych w Krakowie będą tłumy.
W pełni się zgadzam z powyższą wypowiedzią .
W mojej ocenie to jest po prostu brzydkie
Uważam, że to jest po prostu brzydkie
A ja uwielbiam tego artystę! Sztuka to przede wszystkim emocje a on swoimi dziełami je wywołuje. Przecież nie można porównywać jego prac z obrazami np. Matejki.