szukaj w portalu Rynek i Sztuka MENU
AM warsztaty Baner Magazyn RiSZ no4

Fundusze inwestycyjne na rynku sztuki

20.01.2014

Kolekcjonowanie od podstaw

Fundusze inwestycyjne w ostatniej dekadzie okazały się najpopularniejszym sposobem lokowania kapitału w sztukę. Wszystko zaczęło się jednak dość banalnie. To dzięki Andre Levelowi twórcy funduszu La Peau de l’Ours, stało się jasne, że tego typu inwestycje potrafią kilkakrotnie powiększyć wartość zainwestowanej kwoty. Jest rok 1904, kiedy Level namawia kilku inwestorów do zainwestowania 212 franków w jego fundusz inwestycyjny. Pomimo sceptycznego nastawienia z ich strony, okazuje się, że w przeciągu 10 lat fundusz staje się właścicielem ponad 100 pozycji włącznie z pracami Picassa i Matissa. Po sprzedaży całego dorobku po cenach 10 razy wyższych, inwestorzy inkasują czterokrotną wartość swoich wkładów.

Inwestycje alternatywnie w panoramicznym skrócie

Do tematu funduszy inwestycyjnych na rynku sztuki wracamy dzisiaj ze względu na gwałtowny rozwój tej dziedziny na przestrzeni ostatnich kilku lat. Kryzys finansowy w 2007 roku zapoczątkował wiele zmian na międzynarodowym rynku finansowym. Dywersyfikacja portfeli inwestycyjnych należała do podstawowych działań podejmowanych przez inwestorów szukających tzw. shelter assets. Alternatywą okazały się inwestycje na międzynarodowym rynku sztuki oraz rozwój sektora art banking. Nie są to metody innowacyjne, ponieważ mecenaty sztuki powstały już tysiące lat temu. W związku z tym operowanie pracami  artystów od zawsze kojarzyło się z kolekcjonowaniem dzieł lecz należy podkreślić, że w związku ze zwiększonym zainteresowaniem w tego typu aktywa powstał szereg instrumentów inwestycyjnych. Skupiając się na danych historycznych można również zauważyć, że inwestycje w dzieła sztuki to rzeczywiście jeden z najpewniejszych sposobów lokowania kapitału, a pozycje te same w sobie są doskonałym nośnikiem wartości materialnej. Istnieje podział inwestycji na klasyczne i alternatywne. W momencie kiedy na rynku funkcjonuje fundusz nabywający dane pozycje X oznacza to, że wymienione walory zalicza się do tradycyjnych. W odwrotnym przypadku mówi się o inwestycjach alternatywnych. W związku z tym do inwestycji klasycznych zaliczamy np.: – rynek monet (Generic Gold Coin Index) – rynek dzieł sztuki (Mei Moses Index) – rynek win inwestycyjnych ( Liv-ex 100) – rynek szampana inwestycyjnego (Cham 25) – rynek autografów znanych osobistości ( Frasers 100) – rynek znaczków (SG100) – rynek trufli (index Truber) – rynek diamentów (Antwerp Diamond Index) Natomiast do pozycji z rynku alternatywnego należą między innymi książki, medale, lalki, reprodukcje, plakaty, modele kolejek, zbroje rycerskie, japońskie grafiki, czy mapy i globusy. W odniesieniu do powyższego fragmentu należy pamiętać, że uwzględnienie inwestycji alternatywnych w portfelach nie wiąże się z natychmiastowym poprawieniem wyników kapitałowych. Droga do stabilnego wzrostu aktywów jest długa i wymagająca. Inwestycje w dzieła sztuki należy rozważać w perspektywie długoterminowej. Pomimo tego że w większości przypadków ryzyko w inwestowaniu alternatywnym jest ograniczone do minimum, zarządzający może manewrować swoimi zasobami w ten sposób, że zmienność warunków porównywana jest do tych na tradycyjnym rynku akcyjnym. Zależność ta jednak nie odnosi się do ogólnego porównania rynku inwestycji alternatywnych z tym tradycyjnym. Korelacja nie zachodzi w następujących pozycjach: – płynność – inwestycje alternatywne charakteryzują się niska płynnością ze względu na rynek kolekcjonerski, którego transakcje przebiegają na aukcjach organizowanych przez domy tj. Christie’s, czy Sotheby’s ; sprzedaż jest utrudniona ze względu na narzucane ceny, co zmusza inwestora do pozostawienia danego dzieła w swoich zasobach. –  trudności w oszacowaniu aktualnej wartości przedmiotu – brak możliwości zaplanowania zysku z długoterminowej inwestycji w dzieło sztuki – rynek wymagający specjalistycznej wiedzy oraz nacechowany trudnościami zdobywania wiarygodnych informacji – występowanie trendów – konieczność specjalnego przechowywania dzieł Do powyższych cech można również dodać inwestorów, którzy nie stawiają sobie jako cel nadrzędny maksymalizacji zysków, jak mogłoby to wynikać z teorii neoklasycznej. Związane jest to z chęcią posiadania unikalnego, prestiżowego obiektu za który inwestor jest zdecydowany zapłacić każdą cenę.

Fundusze, czyli bezpieczny sposób na inwestowanie

Barier wejścia na rynek dzieł sztuki jest wiele. Przede wszystkim są one kojarzone z kapitałem początkowym, na który wielu z pasjonatów sztuki nie może sobie pozwolić. Dzięki rozpowszechnieniu w ostatnich latach trendu na inwestowanie w pozycje artystyczne powstały fundusze inwestycyjne (AFI) skupione na obrocie danym rodzajem dzieł.  Daje to możliwość uczestniczenia w transakcjach na rynku inwestycji alternatywnych, tym, którzy nie są w stanie bezpośrednio nabywać przedmiotów z dziedziny malarstwa, porcelany, antyków czy biżuterii. Szacuje się, że istnieją 83 takie fundusze na całym świecie. Najbardziej aktywnymi krajami ze względu na partycypacje w funduszach alternatywnych są Stany Zjednoczone, Szwajcaria, Luksemburg oraz Chiny z których pochodzi ok. 58 funduszy (dane pochodzą z roku 2012, w roku 2014 ocenia się, że liczby te wzrosną dwukrotnie). Pomimo tego, że najbardziej powszechne są emocjonalne zakupy dzieł sztuki, to zainteresowanie ich finansowymi aspektami stało się niezwykle popularne. Jak donosi Raport Deloitte „Art and Finance 2013” aż 59% ekspertów z rynku sztuki wskazuje, że ich klienci poprzez inwestycje alternatywne dywersyfikują swój portfel inwestycyjny. Wartość międzynarodowego rynku funduszy inwestycyjnych w sztukę cały czas wzrasta. W 2012 roku wynosił 1,6 miliardów dolarów co stanowiło ok. 8% całego rynku sztuki.

Do najbardziej znanych funduszy inwestycyjnych zaliczane są The Fine Art Fund, Elite Advisers, Atlanta Art., China Investment Fund, American Art Fund, American Master Collection. Polskimi odpowiednikami powyższych propozycji są np. Art Investment utworzony przez Wealth Solution.

Średnia stopa zwrotu z pięcioletniej inwestycji  na przestrzeni ostatnich 62 lat określona poprzez indeks Mei Moses All Art wynosi ok. 111%. Dla porównania inwestycje w tradycyjny amerykańskie akcje S&P 500 osiągnął w tym samym okresie wzrost na poziomie 76%. Fundusze inwestycyjne oparte na wyselekcjonowanych dziełach sztuki  osiągają również bardzo wysokie stopy zwrotu. Doskonałym przykładem są pozycje takie jak The Fine Art Fund, którego średnia roczna stopa zwrotu w latach 2006-2011 wynosiła 23,08% lub  American Master Collection Fund, którego wynik w tych samych warunkach wynosił 28,5 %. Niekwestionowanym liderem pozostaje rosyjski fundusz Atlanta Fund, który w 2011 roku odnotował 41,87% stopy zwrotu. Przystąpić do tego rodzaju funduszów zamkniętych mogą zarówno osoby prywatne jak i organizacje pod warunkiem, że posiadają 5 mln w płynnych aktywach (rozłożonych w dowolnej konfiguracji). Przynależność do funduszu inwestycyjnego związana jest również z opłatą początkową na poziomie od 1,5% do 5%. Minimalne wpłaty oscylują od 50 tys. do 200 tys. dolarów. Gwałtowny wzrost zainteresowania funduszami alternatywnymi może być związany z ilościom nowo powstałych funduszy na terenie Chin. Ich liczba stanowi ponad połowę wszystkich istniejących. Boom inwestycyjny na tym azjatyckim rynku zwolnił jednak w 2012 roku.

fundusze sztuki

Unikalną propozycją na rynku funduszy inwestycyjny z rynku sztuki są formy „inwestowania w przyszłość”. Fundusz emerytalny Artist Pension Trust notowany na rynku brytyjskim, czy amerykański MutualArt są formami zabezpieczenia skierowanymi do wybranych artystów. Do obowiązków powierników jest zdeponowanie 20 prac w ciągu 20 lat, których późniejsza sprzedaż zasili ich konta emerytalne. Zawrotne ceny na zeszłorocznych aukcjach nie pozostawiają złudzeń – sztuka z roku na rok staje się coraz droższa. Na skutek tego zwiększają się możliwości funduszy funkcjonujących na rynku sztuki. Nie należy oddzielać pasjonowania się sztuką od chęci zarabiania na niej. Nikt nie powiedział, że zysk z funduszów nie może być przeznaczony na zakup wyrafinowanego dzieła sztuki.

Źródła : Wealth Solutions, Krzysztof Borowski Sztuka inwestowania w sztukę,  Deloitte Art.&Finance Report 2013

Katarzyna Grzemska

Portal Rynek i Sztuka

portal_rs_adres_www_wb

szukaj wpisów które mogą Cię jeszcze zainteresować:

2 komentarzy do “Fundusze inwestycyjne na rynku sztuki”

  1. artono

    Jedna i druga inwestycja to dla mnie kiepskie pomysły = spore ryzyko. Dużo okazji mamy teraz na rynku nieruchomości. Przecież realnie można teraz przejmować od Jartomu nieruchomości w SSE, no ale właśnie, ten kapitał. Przy nastawieniu na inwestycję długoterminową, macie 100% gwarancję zysku.

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Magazyn

Magazyn

Czytaj najnowszy numer Magazynu RiSZ online.

Kup magazyn Zobacz inne nasze publikacje

Zapisz się do naszego newslettera

Zapisując się na newsletter zgadzasz się z regulaminem portalu rynekisztuka.pl Administratorem danych osobowych jest Media&Work Agencja Komunikacji Medialnej (ul. Buforowa 4e, p. 1, p-2-5, 52-131 Wrocław). Podanie danych jest dobrowolne. Zgoda na otrzymywanie informacji handlowych może zostać wycofana w każdym czasie. Więcej informacji na temat danych osobowych znajduje się w Polityce prywatności.