szukaj w portalu Rynek i Sztuka MENU:
Niepodległa Suwerenna – Fabryka Sztuk

Na co saudyjscy szejkowie wydają petrodolary?

07.07.2014

Świat: wydarzenia, Trendy inwestycyjne

Arabia Saudyjska to kraj wielu skrajności, gdzie życie tak naprawdę toczy się dwutorowo – publicznie i w prywatnych rezydencjach za zamkniętymi drzwiami. Różnice w patrzeniu na świat i otaczającą rzeczywistość widać również na przykładzie dwóch największych miast: Rijadu – konserwatywnej stolicy – oraz Dżeddzie – nowoczesnej metropolii położonej na zachodnim wybrzeżu. To właśnie w Dżeddzie mieści się największy port handlowy w basenie Morza Czerwonego. Taka lokalizacja sprzyja wymianie doświadczeń, mieszaniu się kultur, a co za tym idzie i większej liberalizacji. Dzisiaj Dżedda to nieformalna stolica kultury Arabii Saudyjskiej.

Mówi się też, że gdyby nie bliskowschodni kolekcjonerzy rynek sztuki na świecie byłby w kiepskim stanie. To że szejkowie arabscy są wytrawnymi kupcami, przed którymi drżą wszyscy aukcjonerzy wiadomo nie od dziś – niezależnie od tego czy jest to aukcja sztuki czy koni czystej krwi arabskiej. Jednak o samej saudyjskiej sztuce do niedawna wiadomo było niewiele, a do europejskich mediów dochodziły strzępy informacji, na podstawie których trudno było zrekonstruować rzeczywisty obraz wewnętrznego rynku sztuki w Arabii Saudyjskiej.

Jednak ostatnim czasem z Królestwa dochodzi coraz więcej pozytywnych informacji – nie tylko tych politycznych, ale również i tych ze świata kultury – w tym i sztuki tworzonej przez utalentowane Saudyjki. Kobiety chętnie kształcą się za granicą i wykorzystują zdobytą wiedzę w rodzimym kraju. Wiele z nich pracuje na intratnych i prestiżowych stanowiskach.

Kontrowersyjna instalacja Tree of Guardians Manal Al Dowayan

Przykładem może być Aya Alireza – kuratorka wielu wystaw na terenie Arabii Saudyjskiej. W jednym z opuszczonych centrów handlowych Dżeddy zorganizowała ekspozycję dosyć kontrowersyjnego dzieła pt. Tree of Guardians saudyjskiej artystki konceptualnej Manal Al Dowayan prezentującej swoje prace w całym regionie Bliskiego Wschodu i nie tylko – w jej portfolio figurują również i wystawy w Madrycie, Londynie, Sarajewie czy USA. Podstawą jej instalacji Tree of Guardians były złote liście zwisające z sufitu rzędami. A wernisaż wywołał falę dyskusji.

Dlaczego zatem dzieło Manal uznano za kontrowersyjne? Czy tylko i wyłącznie z powodu, że jest to sztuka tworzona ad maiorem Dei gloriam? Być może nie byłoby w tym nic zadziwiającego, a tym bardziej budzącego emocje, gdyby nie fakt, że na liściach napisane były imiona kobiet, a całość instalacji miała być odwzorowaniem drzewa genealogicznego. W Królestwie bowiem nie ma zwyczaju umieszczania kobiet ani żeńskich przodków na drzewach genealogicznych, tak jak gdyby nie miały one udziału w tworzeniu rodziny. Co gorsza, w ankiecie przeprowadzonej stosunkowo niedawno okazało się, że kobiety same nie potrafią wskazać swoich żeńskich przodków. Celem Manal było przede wszystkim zwrócenie uwagi na ten niepokojący fakt oraz podjęcie próby zmiany myślenia Saudyjczyków określających siebie jako nowoczesnych.

W czasie wernisażu uczestniczyły nie tylko osoby dorosłe, ale także i dzieci, co świadczy o dużym zaangażowaniu społecznym projektu. Otwarcie miało miejsce w lutym 2014 roku i przebiegło w formie interaktywnego happeningu tworzonego przez uczestników wernisażu, do którego Manal osobiście zachęcała Saudyjski m. in. na swojej stronie internetowej do bezpośredniego udziału w tworzeniu jej dzieła.

Wernisaż zakończył się sukcesem, a fama o saudyjskiej artystce Manal Al Dowayan po raz kolejny obiegła świat. Wraz z kuratorką Ayą Alirezą wykazały się dużą pomysłowością przy organizacji happeningu, ponieważ w Dżeddzie brakuje odpowiednio zaadaptowanej galerii, w której można by organizować tego typu imprezy, warsztaty czy nawet lekcje muzealne. Ze względu na segregację płci do opustoszałego centrum handlowego kuratorka wraz ze współpracownikami przywoziła dzieci i kobiety wynajętym autobusem.

Dżedda – największa galeria sztuki na świecie 

Skoro nie ma żadnego miejsca zaadaptowanego do celów wystawowych w Dżeddzie, to skąd mowa, że to miasto stanowi centrum kulturalne Arabii Saudyjskiej? Tak naprawdę przestrzenią wystawienniczą jest sam teren miasta. Artyści mają niezwykłe pole do popisu i niemal nieograniczone możliwości.

Abdul Halim Radwi, Still Life, źródło: Christie's

Abdul Halim Radwi, Still Life, źródło: Christie’s

W latach 60. rozpoczął się masowy proces upiększania miasta, a rzeźby, fontanny i murale wyrastały jak grzyby po deszczu. Wtedy to oficjalnie wybranym na pierwszego miejskiego artystę został Abdul Halim Radwi – urodzony w 1939 roku w Mekce. Nie bez powodu określa się go pionierem saudyjskiej sztuki współczesnej. Co ciekawe, był pierwszym w historii artystą w Królestwie, który zdobył wykształcenie za granicą – na Akademii Sztuk Pięknych w Rzymie w 1964 roku. Po powrocie do kraju oprócz przekazywania wiedzy młodym pokoleniom, postanowił zaangażować się politycznie i zmieniać oblicze arabskiej sztuki. Stopniowo awansował w strukturach i w latach 90. Sprawował pieczę nad sztuką i kulturą w Dżeddzie. Jego praca na rzecz społeczeństwa budziła szacunek w całym kraju, a jego prace malarskie chętnie kupowano na całym świecie. W 2008 roku w Dubaju dom aukcyjny Christie’s sprzedał obraz Radwiego za 12,5 tys. dolarów. Był to olej na płótnie z 1959 roku pt. Martwa Natura. Warto tu zaznaczyć, że była to jedyna saudyjska praca pośród 154 innych – głównie z Iranu, Iraku i Turcji.

Do niedawna saudyjska sztuka powstawała w zaciszu domu lub w ramach propagandy rządowej. Nie ma jednak jawnego zakazu wystawiania sztuki, dlatego obserwując odważne posunięcia takich artystek jak Manal w ostatnich latach saudyjscy artyści zaczęli stopniowo przekonywać się do tworzenia sztuki dla szerszej publiczności. Na tej fali powstała organizacja non-profit Saudi Art Council, której głównym celem jest pomoc saudyjskim artystom zarówno w kraju, jak i za granicą. Fundacja wspiera nie tylko męską sztukę, ale również promuje też utalentowane Saudyjki. Pod opieką Saudi Art Council jest m. in. Safiyya Binzagr – malarka i założycielka galerii sztuki Darat w Dżeddzie. Pomysł na galerię zrodził się w 1989 roku i początkowo miało to być miejsce, w którym artystka mogła przechowywać i wystawiać swoje prace. Jej sztuka została doceniona publicznie i w 2000 roku książę Abdul Majeed (będący wtedy m. in. gubernatorem okręgu Mekki) dokonał oficjalnego otwarcia galerii. Inni wpływowi Saudyjczycy z rodziny królewskiej chętnie wypowiadali się na temat tematyki prac Safiyyi Binzagr, która nierzadko przedstawia sceny rodzajowe z życia w dawnym i współczesnym Królestwie. Dzisiaj galeria Darat to miejsce, gdzie można wziąć udział w różnych wydarzeniach kulturalnych czy warsztatach plastycznych.

Nowe możliwości dla saudyjskiej sztuki współczesnej

W gorącej Dżeddzie wielkie instalacje, rzeźby, fontanny czy inne formy artystycznej ekspresji można spotkać niemal wszędzie. Według Mohammeda Hafiza – rzecznika Saudi Art Council i założyciela najbardziej prestiżowej galerii sztuki Arth Gallery w Dżeddzie – ta masowo tworzona sztuka w przestrzeni miasta stwarza zupełnie nowe – i dotąd nieznane w tym regionie świata – możliwości. Przykładowo do projektu infrastruktury dworców kolejowych dla pociągów szybkich prędkości został zaproszony znany brytyjski architekt Norman Foster (projektant m. in. terminala 2 na londyńskim Heathrow). Powierzchnia tych architektonicznych perełek ma 30-krotnie przekraczać powierzchnię londyńskiego Trafalgar Square. Nie wspominając nawet o kosztach.

To zdradza gigantyczny potencjał inwestycyjny saudyjskiego rynku. Stacje przesiadkowe jak porty, dworce czy lotniska to jak się okazuje dobrzy partnerzy do rozmów nie tylko na temat handlu międzynarodowego, ale również i sztuki. I tak np. lotnisko w Dżeddzie, które przeznaczyło część przestrzeni na cele wystawiennicze, podjęło już współpracę z Arth Gallery. Lotnisko to ma idealną lokalizację, aby promować saudyjską sztukę. To właśnie tu lądują pielgrzymi udający się na hadżdż do Mekki, czyli oznacza to miliony wierzących z krajów muzułmańskich i niemuzułmańskich każdego roku. W samym 2010 roku przez lotnisko przewinęło się prawie 18 mln pasażerów z całego świata. Jak się okazuje tego typu miejsca w Arabii Saudyjskiej uznaje się za okna na świat – często jedyne – sprzyjające wymianie doświadczeń artystycznych ze światem zewnętrznym. I choć nadal sam design budynków zakłada segregację płciową, która ciągle obowiązuje na terenie Królestwa, to jednak projektanci mają w planach otwarcie przestrzeni wystawowej dla jak największej liczby osób, mając również na uwadze kobiety. Sprawą zainteresowały się różne ważne instytucje zagraniczne, w tym i dyrektor Instytutu Arabskiego w Paryżu – Mona Khazindar, notabene również Saudyjka.

Optymistyczna przyszłość? 

Kuratorka Aya Alireza i rzecznik Saudi Art Council Mohammed Hafiz są entuzjastyczni wobec zmian kulturowych i obyczajowych, jakie mają miejsce w Arabii Saudyjskiej. Co prawda nie sposób oprzeć się wrażeniu, że bez poparcia wpływowych osób trudno pewne rzeczy osiągnąć. I tak np. Aya Alireza współorganizowała wystawę wraz z Raneemem Farsim, którego wuj był burmistrzem Dżeddy. Nie jest to jednak praktyka nieznana i niewykorzystywana na Zachodzie, choć z pewnością na mniejszą skalę. Wyzwolenie się saudyjskiej sztuki z sieci zależności i wpływów to z pewnością kolejny etap na drodze, jaką musi przebyć. Na chwilę obecną sztuka zdecydowanie pomaga przełamywać kulturowe tabu, zwrócić uwagę na niedostrzegane wcześniej kwestie w Królestwie i to właśnie dzięki nowej, odważnej sztuce dokonuje się stopniowe otwieranie się Arabii Saudyjskiej.

 

Karolina Przybylińska

Portal Rynek i Sztuka

portal_rs_adres_www_wb

 

 

 

szukaj wpisów które mogą Cię jeszcze zainteresować:

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Magazyn

Magazyn

Nowość - Magazyn portalu RynekiSztuka.pl

Pobierz Magazyn Pobierz Raport 2017
MENU: