szukaj w portalu Rynek i Sztuka MENU:

Europejski rynek sztuki: Francja

16.12.2014

Analiza rynku sztuki, Trendy inwestycyjne

W dzisiejszej wtorkowej analizie przyjrzymy się z bliska rynkowi sztuki – zdawałoby się, że o największym potencjale. Mowa oczywiście o Francji, która wydała na świat najznakomitszych malarzy, choć niestety, dzieł sztuki sprzedaje relatywnie niewiele.

Sentyment do minionych „lat 20.”

Wewnętrzny rynek sztuki we Francji wydaje się być przede wszystkim konserwatywny i jednostronnie ukierunkowany, z tego względu większość prac sprzedaje się znacznie lepiej poprzez zagraniczne oddziały Christie’s czy Sotheby’s. Dobrze sprzedają się tylko dzieła tych twórców, których dojrzały okres przypada na pierwsze 30 lat ubiegłego stulecia są to: Pablo Picasso, Amadeo Modigliani, Henri Matisse, Constantin Brâncuși, Piet Mondrian, Joan Miró oraz Fernand Léger. Do tej pory do 10-tki najdroższych prac sprzedanych na rynku francuskim, wszedł tylko jeden obraz namalowany po 1930 roku. I było to dzieło pędzla Francisa Bacona pt. Portretu Muriel Belcher z 1961 roku, sprzedane w 2007 roku poprzez Sotheby’s w Paryżu za 17 mln dolarów. Była to typowo taktyczna zagrywka, ponieważ w Londynie praca Bacona byłaby jedną z wielu i mogłaby zostać niezauważona, natomiast w Paryżu, gdzie prac o takiej randze sprzedaje się stosunkowo niewiele, już samo ogłoszenie zapowiedzi licytacji było wielkim wydarzeniem, o którym pisało większość mediów.

Francuskie rekordy

Francuski rekord aukcyjny padł w 1989 roku. Było to w czasach „panowania” Hôtel Drouot – jednego z większych domów aukcyjnych owego czasu. Zanim francuski rząd zgodził się na ulokowanie oddziałów dwóch aukcyjnych gigantów w Paryżu, Hôtel Drouot był tym najbardziej prestiżowym miejscem, gdzie można było zaopatrzyć się w dzieła sztuki. Jednakże rekordową sumę w wysokości 47 mln dolarów zapłacono za dzieło Picassa Małżeństwo Pierrette z 1905 roku, nie w słynnym Hôtel Drouot, ale Binoche-Godeau. Kupił go japoński miłośnik sztuki, a w życiu zawodowym deweloper i bankier Tomonori Tsurumaki, o czym rozpisywały się wszystkie światowe gazety. Ówcześnie był to jeden z 20 najdroższych obrazów w historii.

W latach 90. francuski rynek sztuki wpadł w recesję. Rodzime domy aukcyjne rozpoczęły rozpaczliwą walkę o przetrwanie, podczas gdy konkurencja zagraniczna rosła w siłę. Na początku nowego stulecia nie odnotowano też żadnego ożywienia. W pewnym sensie rynek ten jest wspomagany zewnętrznie, choć była to tylko część marketingowej polityki domów aukcyjnych. Np. w 2010 Christie’s zdecydował, że rzeźba Modiglianiego, wyjątkowo cenna i o wysokiej wartości kolekcjonerskiej, Tête powstała w latach  1910-1912, zostanie sprzedana nie w Nowym Jorku ani nie w Londynie, a właśnie w „małym” Paryżu. W ten sposób udało się przyciągnąć kolekcjonerów nie tylko z Francji, ale i z całego świata. Kwota końcowa zamknęła się na 46 mln dolarów i była zadowalająca. Trzeba jednak przytoczyć fakt, że tegoroczna aukcja tej samej pracy w nowojorskim Sotheby’s uzyskała aż 63 mln dolarów…

Są jednak artyści, którzy najlepiej sprzedają się właśnie na rynku francuskim. Przykładem może być Fernand Léger – często określany mianem „najbardziej kubistycznego” malarza ze wszystkich kubistów. Jego dzieło La tasse de thé z 1921 roku sprzedało się za 13 mln 23 lutego 2009 r. W tym samym roku padł też światowy rekord za pracę Henriego Matisse’a, czyli 41 mln dolarów za Les Coucous, tapis bleu et rose z 1911 roku. Natomiast obraz Pieta Mondriana Kompozycja z niebieskim, czerwonym i żółtym z 1922 roku przebił dwa razy górną kwotę szacowaną i sprzedał się za 16,4 mln dolarów.

10 rekordów aukcyjnych we Francji, oprac. Rynek i Sztuka

10 rekordów aukcyjnych we Francji, oprac. Rynek i Sztuka

Nie dzieła sztuki, ale moda.

Ze współczesnym Paryżem kojarzy się przede wszystkim moda. Francuzi są w stanie wydawać miliony na markowe ubrania, znaczniej chętniej niż na obrazy.  Słynna „sprzedaż stulecia” dotyczyła właśnie tego obszaru sztuki, a konkretnie kolekcji Pierre’a Bergé i Yves Saint Laurenta, i miała miejsce między 23 a 25 lutego 2009 roku. Dom aukcyjny Christie’s zorganizował wtedy event w samym sercu Grand Palais. W dwa dni udało się zarobić połowę z tego, ile Francja zarobiła w ciągu wszystkich aukcji w historii…

Jeśli chodzi o aktywność domów aukcyjnych na terenie Francji, najlepiej wypada Christie’s, który zarobił już 480 mln łącznie wraz z buyer’s premium, z czego jedynie 265 mln dzięki dziełom sztuki. W 2008 roku było to aż 67% wartości całego rynku sztuki. Nie jest to imponujący wynik, co gorsza, prognozy wskazują na to, że w najbliższym czasie nic się nie zmieni.

Fot. Pablo Picasso, Les noces de Pierrette, 1905, źródło: Wikipedia

Karolina Przybylińska

Portal Rynek i Sztuka

portal_rs_adres_www_wb

szukaj wpisów które mogą Cię jeszcze zainteresować:

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Magazyn

Magazyn

Nowość - Magazyn portalu RynekiSztuka.pl

Pobierz Magazyn Pobierz Raport 2016
MENU: