szukaj w portalu Rynek i Sztuka MENU:
ASW – FaceToFaceArt 8 urodziny Rynku i Sztuki

Alina Szapocznikow na rynku sztuki

04.07.2019

Analiza rynku sztuki, Cykle

Twórczość Aliny Szapocznikow jest doceniana na całym świecie, a wielowymiarowe prace rzeźbiarki stanowią jedność z jej osobowością. Intymność i bolesna cielesność ukazywana w każdej z prac sprawiły, że jej prace są w chwili obecnej jednymi z najbardziej rozchwytywanych na rynku sztuki.

Alina Szapocznikow urodziła się w 1926 roku w Kaliszu w rodzinie żydowskich lekarzy. W okresie wojennym przebywała w gettach w Litzmannstadt i w Pabianicach, w późniejszym czasie została przewieziona kolejno do trzech obozów koncentracyjnych – Auschwitz-Birkenau, Bergen-Belsen i Theresienstadt. Po wojnie wyjechała do Pragi, gdzie rozpoczęła praktykę w pracowni artystycznej Otokara Velimskiego, następnie podjęła studia w Wyższej Szkole Artystyczno-Przemysłowej. W latach 1948-1950 dzięki uzyskanemu stypendium miała możliwość pobierania nauk w paryskiej Ecole de Nationale Supérieure des Beaux-Art, jednak ze względu na stan zdrowia w roku 1951 przeniosła się do Warszawy, gdzie zgodnie z obowiązującymi zasadami tworzyła głównie w duchu socrealizmu.

Alina Szapocznikow, Przyjaźn, 1953-1954; źr. DESA UNICUM

Właśnie z tego okresu pochodzi mierząca 2,78 m, wykonana z brązu patynowanego rzeźba Przyjaźń – powstała w latach 1953-1954 w ramach konkursu na Pomnik Przyjaźni Polsko-Radzieckiej. Choć artystka nie została zwycięzcą, zlecono wykonanie jej pracy, która znalazła się w Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie i pozostała tam do 1992 roku.  Ówczesny dyrektor PKiN Waldemar Sawicki podjął decyzję o zezłomowaniu rzeźby kojarzonej z poprzednią, nieaktualną już ideologią. Ze względu na gabaryty pracy pojawił się problem z wyniesieniem, przez co została zniszczona – pozbawiona rąk i sztandaru. Praca została przekazana jako forma zapłaty przedsiębiorstwu zajmującemu się demontażem, jednak właściciel firmy Zbigniew Bogusz zamiast zezłomować pracę, wstawił ją na teren swojej posesji w podwarszawskim Józefowie. Istnieje kilka informacji dotyczących późniejszego życia rzeźby, jedna mówi że przez lata nikt nie był nią zainteresowany, inna że w 2007 roku po wpisaniu PKiN do rejestru zabytków konserwator zwrócił się do właściciela z prośbą o odzyskanie pracy jako części pierwotnego wystroju zabytku. Inne źródła podają, że zakupem pracy było również zainteresowane Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie. Spore kontrowersje wokół pracy pojawiły się w 2019 roku kiedy to rzeźba została wystawiona na aukcję Rzeźba i formy przestrzenne w warszawskiej Desie – zarząd PKiN domagał się wycofania pracy z aukcji i przekazania jej pałacowi, jednak żądania te uznano za bezpodstawne. Doszło nawet do zawiadomienia policji w celu zablokowania licytacji, ta jednak doszła do skutku. Praca została sprzedana za rekordową kwotę 1,7 miliona złotych, przy estymacji do 900 tysięcy. Nie wiadomo jednak jak rozwiąże się sytuacja związana ze sprzedażą Przyjaźni, kwestie prawne pomiędzy stronami są wciąż ustalane, a rozwiązanie sprawy z pewnością zostanie podane do wiadomości publicznej.

Alina Szapocznikow, Ptak, 1959, źródło: DESA Unicum

Prace Szapocznikow należą do najbardziej rozchwytywanych, a eksperci wyceniają je na wysokie kwoty. W Polsce można je najczęściej spotkać na aukcjach Desy, a estymacja zwykle okazuje się zbliżona do finalnej kwoty. W 2014 roku na Aukcji rzeźby sprzedano wykonaną z pianki poliuteranowej w 1968 roku pracę Ventre – Coussin (Brzuch – Poduszka) za 120 tysięcy złotych. Rzeźba mierzy trzydzieści centymetrów, a jej estymacja wynosiła od 130 do 200 tysięcy złotych. Dwa lata później w ramach kolejnej Aukcji rzeźby dzieło Ptak z 1959 roku wykonane z cementu z opiłkami metalu wyceniano na kwotę między 900 tysięcy złotych, a 1,4 mln. Ostatecznie kwota znacznie przerosła oczekiwania, została kupiona za rekordową kwotę 1 958 miliona złotych. Na tej samej aukcji pracę Ludzie-drzewo przy estymacji do 80 tysięcy sprzedano za kwotę 120 tysięcy złotych. W 2017 na kolejnej aukcji sprzedano pracę z cyklu Pamiątka – Souvenir wykonaną pod koniec lat sześćdziesiątych. Wykonaną z żywicy poliestrowej, papieru gazetowego, włókna szklanego i stali pracę o średnicy pięćdziesięciu centymetrów sprzedano za 220 tysięcy złotych. W tym przypadku pracę wyceniano na kwotę nieco wyższą między 300, a 450 tysięcy. W kolejnym roku w ramach aukcji Siostrzeństwo i feminizm, sztuka kobiet pracę Ventre (Brzuch) z 1968 roku wykonaną z tworzywa sztucznego sprzedano za 220 tysięcy złotych przy estymacji do 180 tysięcy. Mimo, iż nie zawsze prognozowana kwota sprzedaży jest celna, w przypadku dzieł Szapocznikow można mówić o dużym zainteresowaniu – rzeźby zawsze znajdują nabywcę, również poza granicami kraju. W 2008 roku na targach Art Basel za Świecący biust I uzyskano kwotę 45 tysięcy euro, z kolei maju 2017 roku w ramach Contemporary Art Day Auction w Sotheby’s w Nowym Jorku Fiancee folle mariee sprzedano za 187,5 tysięcy dolarów, w tym przypadku estymacja była nieco wyższa – między 200, a 300 tysięcy dolarów.

Alina Szapocznikow, Brzuchy, 1968

Rzeźby Aliny Szapocznikow znajdują się w kolekcjach wielu instytucji kulturalnych m. in. Muzeum Sztuki Narodowej w Warszawie, Muzeum Sztuki w Łodzi, Muzeum Narodowym w Krakowie i Muzeum Narodowym w Poznaniu. Prace rzeźbiarki można również obejrzeć w Tate Modern w Londynie, MoMA w Nowym Jorku, Museum of Contemporary Art w Los Angeles czy paryskiej Loevebruck. Zarządzaniem spuścizną po artystce zajmuje się mieszkający w Paryżu syn artystki Piotr Stanisławski, a także galeria Hauser&Wirth. W mediach można zaobserwować krytykę syna, jako osoby która pozwala, aby spuścizna matki była sprzedawana poza granicami kraju, w którym powinna się znajdować. Stanisławski wielokrotnie przekonywał, że jego działania są podyktowane jedynie chęcią rozpowszechnienia sztuki matki na całym świecie. W 2008 roku w wywiadzie dla Gazety Wyborczej otwarcie przyznał, że niejednokrotnie oferował możliwość zakupienia prac do stałych kolekcji polskich instytucji, jednak te uznawały proponowane kwoty za nieosiągalne. Tłumaczył także, że wiele z prac, które zostały nabyte przez światowe instytucje do tej pory znajdowało się w magazynach. Bez względu na medialne zainteresowanie i kontrowersje, prace Szapocznikow znalazły oddanych odbiorców na całym świecie. Jest to sztuka ujmująca intymnością, ukazująca nie tylko zainteresowanie ciałem i wpływem jakie ma na nie czas, ale także szczerze pokazującej przebieg choroby, która przedwcześnie zakończyła życie rzeźbiarki.

Beata Tarnowska

Rynek i Sztuka - logotyp

szukaj wpisów które mogą Cię jeszcze zainteresować:

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Magazyn

Magazyn

Nowość - Magazyn portalu RynekiSztuka.pl

Pobierz Magazyn Pobierz Raport 2017
MENU: