szukaj w portalu Rynek i Sztuka MENU
Baner Magazyn RiSZ no4

„Whaam! Bratatat! Varoom!”, czyli retrospektywna wystawa prac Roya Lichtensteina

06.06.2012

Magazyn

Lichtenstein, "Look Mickey", Źródło: www.artic.edu

Lichtenstein, "Look Mickey", Źródło: www.artic.edu

Kiedy w 1964 w amerykańskim Life Magazine ukazał się artykuł zatytułowany „Czy to najgorszy artysta w USA?”, nikt nie przypuszczał, że Roy Lichtenstein odniesie spektakularny sukces i wpisze się w historię sztuki pop-art, jako jeden z jej największych prekursorów.

Artykuł o wymownym tytule, dotyczył pracy Lichtensteina z 1961 roku pt. „Look Mickey”. Obraz przedstawia komiksowe postacie Kaczora Donalda i Myszki Miki, którzy z zapałem łowią ryby. Obrazek w kolorach intensywnej żółci, granatu, czerwieni i bieli, 50 lat temu faktycznie mógł zaszokować krytyków sztuki i opinię publiczną. Dziś wiemy, że był to przełomowy moment dla kultury pop-artu, symboliki reklamowej oraz zatarcia granic pomiędzy sztuką wysoką i niską.

Obecnie prace Lichtensteina kosztują krocie. Jego komiksowa piękność, „Sleeping Girl”, sprzedała się w zeszłym miesiącu na aukcji Sotheby’s za rekordową sumę 44,9 milionów dolarów. Tak imponujący wynik nie powinien jednak nikogo dziwić – postać śpiącej kobiety o blond włosach, stanowi dzisiaj jeden z najbardziej rozpoznawalnych elementów sztuki pop-art, jaka wywodzi się z powojennej Ameryki.

Aby jednak dokładniej przyjrzeć się sztuce amerykańskiego artysty, należałoby odwiedzić wystawę pt. „Whaam!
Lichtenstein, Źródło: www.artic.edu

Lichtenstein, Źródło: www.artic.edu

Bratatat! Varoom!”  , jaka pod koniec maja została otwarta w Instytucie Sztuki w Chicago. Jest to pierwszy kompleksowy przegląd twórczości Lichtensteina, który gromadzi ponad 160 prac. Publiczność będzie mogła obejrzeć jego słynne kreskówki, komiksy, obrazy i rzeźby, ale także projekty przedmiotów codziennego użytku, takich jak np. filiżanki do kawy, czy późniejsze prace zainspirowane kulturą Dalekiego Wschodu.

Jak komentuje kurator wystawy, James Rondeay, Lichtenstein w mistrzowski sposób potrafił przekształcić zwykłą sztukę użytkową, w sztukę najpotężniejszą. Umiał także wnieść ogromny powiew świeżości w ówczesny amerykański rynek artystyczny, wkomponować w niego dużą dozę żartu i poprzez swoje prace wykazać ogromny dystans zarówno do siebie, jak i do świata.

Lichtenstein, zmarł w 1997 roku, ale pracował aż do chwili śmierci. Jak mówią organizatorzy ekspozycji, ta retrospektywna wystawa, która kolejno odwiedzi także Washington, Londyn i Paryż, ukazuje przebieg jednej z najbardziej płodnych i błyskotliwych karier artystycznych XX wieku.

Źródło: www.artic.edu

Oprac. Olga Pisklewicz

Portal RynekiSztuka.pl

szukaj wpisów które mogą Cię jeszcze zainteresować:

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Magazyn

Magazyn

Czytaj najnowszy numer Magazynu RiSZ online.

Kup magazyn Zobacz inne nasze publikacje

Zapisz się do naszego newslettera

Zapisując się na newsletter zgadzasz się z regulaminem portalu rynekisztuka.pl Administratorem danych osobowych jest Media&Work Agencja Komunikacji Medialnej (ul. Buforowa 4e, p. 1, p-2-5, 52-131 Wrocław). Podanie danych jest dobrowolne. Zgoda na otrzymywanie informacji handlowych może zostać wycofana w każdym czasie. Więcej informacji na temat danych osobowych znajduje się w Polityce prywatności.