szukaj w portalu Rynek i Sztuka MENU
Baner Magazyn RiSZ no4

Rekordowa i historyczna kradzież antyków

23.01.2015

Świat: wydarzenia

Dzieła sztuki i antyki warte miliony zostały odnalezione w trakcie prowadzonego śledztwa sławnego dilera Gianfranca Becchiny i jego żony Ursuli Juraschek. Obydwoje zostali oskarżeni o przemyt antyków na masową skalę.

21 stycznia w środę włoskie władze poinformowały, że była to rekordowa kradzież rzadkich i cennych dzieł sztuki starożytnej, które były nielegalnie wywożone poza granice Włoch. Zostały one odkryte w szwajcarskim magazynie przypominający mityczny sezam ze skarbami. Należały one do Gianfranca Becchiny – znanego na rynku sztuki sycylijskiego dilera. M. in. to dzięki niemu Muzeum Getty zakupiło słynny posąg greckiego kurosa w 1985 roku za 9 mln dolarów. Dostarczał on galeriom narodowym i prywatnym kolekcjonerom tylko najlepsze kąski, jak się jednak okazuje, apetyt rośnie w miarę jedzenia.

W pewnym momencie handlarzowi przestały wystarczać legalne, opodatkowane, rejestrowane transakcje. Zresztą włoskie prawo nie pozwala wywozić dzieł sztuki uznanych za skarby narodowe, a znaczna większość taki status nosi. Becchina wraz z żoną związani byli z nielegalną siecią „tombaroli”, czyli tomb riderów – złodziei grobowców.

„To jest najbardziej niesamowite odkrycie w historii pod względem liczby i jakości skarbów archeologicznych” – mówił Mariano Mossa szef włoskich Carabineri podczas konferencji prasowej.

W magazynie Becchiny odnaleziono aż 5,361 różnych obiektów – waz, kraterów, figur z brązu i fresków. Najstarsze antyki pochodzą z okresu VIII w. p. n. e, najmłodsze z III w. n. e. Jeszcze nie ma jednoznacznie potwierdzonej wartości, natomiast eksperci wahają się pomiędzy 58-64 mln dolarów. Jednak już dzisiaj wiadomo, że jest to najdroższa kradzież tego typu w historii.

Zanim cenne przedmioty trafią z powrotem do muzeów na południu Włoch, skąd zostały wyniesione, prawdopodobnie zostaną wystawione w słynnych Termach Dioklecjana – w zaadaptowanej do wystawiennictwa części włoskiego Muzeum Narodowego w Rzymie.

A co z samym Becchiną? Policja wypuściła złodzieja wolno, ponieważ jak twierdzi – oskarżenia i zarzuty przedawniły się... Sam handlarz idzie w zaparte, twierdząc, że jest niewinny. Co więcej. murem stoi za nim włoski dziennik „La Repubblica”. W każdym razie Becchina uniknął kary i pozwolono mu wrócić na Sycylię do plantacji oliwek, którą się opiekuje.

Według włoskiej policji, sprawa Becchiny i jego żony jest świetnym przykładem tego, jak fałszuje się dokumenty potwierdzające proweniencję antyków, tworzy się fikcyjne historie na ich temat, a na końcu sprzedaje niepodejrzewającym niczego muzeom i kolekcjonerom prywatnym. Dzięki odkryciu tych obiektów włoska władza dysponuje teraz ich pełną dokumentacją, a to z kolei pozwoli namierzyć zagraniczne galerie sztuki będące w posiadaniu pozostałych skradzionych dzieł.

Fot. top: Carabinieri trzymający jeden z odzyskanych antyków. Źródło:  wantedinrome.com

Portal Rynek i Sztuka

portal_rs_adres_www_wb

szukaj wpisów które mogą Cię jeszcze zainteresować:

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Magazyn

Magazyn

Czytaj najnowszy numer Magazynu RiSZ online.

Kup magazyn Zobacz inne nasze publikacje

Zapisz się do naszego newslettera

Zapisując się na newsletter zgadzasz się z regulaminem portalu rynekisztuka.pl Administratorem danych osobowych jest Media&Work Agencja Komunikacji Medialnej (ul. Buforowa 4e, p. 1, p-2-5, 52-131 Wrocław). Podanie danych jest dobrowolne. Zgoda na otrzymywanie informacji handlowych może zostać wycofana w każdym czasie. Więcej informacji na temat danych osobowych znajduje się w Polityce prywatności.