szukaj w portalu Rynek i Sztuka MENU
AM warsztaty Baner Magazyn RiSZ no4

Elizabeth Siddal, tragiczna historia muzy prerafaelitów

28.04.2020

Aktualności, Ciekawostki, Magazyn

Niezwykła historia legendarnej piękności Lizzie Siddal jest zarówno zaskakująca, jak i tragiczna. Nieprzeciętna uroda, burzliwy związek, rodzący się talent i nieoczekiwany finał to sedno krótkiego, aczkolwiek barwnego życia muzy prerafaelitów, której sława przetrwała do dziś.

Zimą 1850 roku, artyści Dante Gabriel Rossetti i William Holman Hunt malowali wspólnie w pracowni, gdy ich przyjaciel Walter Howell Deverell odwiedził ich studio z niespodziewaną nowiną. Mężczyzna z niekrytym podekscytowaniem ogłosił, że znalazł modelkę o wyjątkowej urodzie, którą rzekomo określił słowami: “jest jak królowa, wspaniale wysoka”. Tak właśnie piękno Elizabeth Siddal ujrzało światło dzienne, by już wkrótce stać się muzą podziwianą do dziś w najbardziej znanych muzeach świata.

Obecnie niewiele osób pamięta artystę Waltera Deverella, który zmarł przedwcześnie w wieku 27 lat. Jednak za swojego krótkiego życia był on aktywnym członkiem grupy artystów i pisarzy, obracających się wokół nowo utworzonego Bractwa Prerafaelitów. To tajne wówczas stowarzyszenie siedmiu młodych mężczyzn, zostało założone w 1848 r. przez Dante Gabriela Rossettiego, Holmana Hunta i Johna Everetta Millaisa –  studentów londyńskiej Royal Academy. Ruch przedrafaelicki obejmował nie tylko utalentowanych mężczyzn, ale także modelki, artystki i pisarki. Do grona pierwszych członków stowarzyszenia należała również Elizabeth Siddal, która zaczynając karierę od roli modelki w późniejszym czasie rozwinęła się twórczo jako malarka i pisarka.

W momencie zapoznania z Deverell’em, Siddal pracowała w sklepie młynarza, nieopodal Leicester Square, w centrum Londynu. Pracowała długie godziny w nieprzyjemnych warunkach, a jej rodzina martwiła się o i tak już wątłe zdrowie młodej kobiety. Być może właśnie dlatego matka Siddal podjęła zaskakującą decyzję, pozwalając córce pracować jako modelka artysty – coś, co w owych czasach uważane było za niesławne, czy nawet równoznaczne z prostytucją. Co ciekawe, Deverell nie odważył się zbliżyć do matki Elizabeth, by poprosić o zgodę. Zamiast tego wysłał własną, bardzo szanowaną w towarzystwie matkę, aby ta porozmawiała o finansach – finalnie pani Siddal przystała na zaproponowane warunki.

Od modelingu do własnego malarstwa 

Elizabeth Siddal, tragiczna historia supermodelki prerafaelitów

Dante Gabriel Rossetti, “Regina Cordium”, 1860. źródło: Wikipedia.org

Początkowo Lizzy Siddal pracowała jako modelka w niepełnym wymiarze godzin, jednak po tym, jak Deverell namalował ją jako Violę w “Dwunastej nocy” nawiązującej do twórczości Szekspira, następnie zapozowała dwukrotnie Holmanowi Huntowi. Po raz pierwszy modelowała Rossettiemu w 1850 roku, kiedy ten malował jeden z mniej znanych obrazów – “Rossovestita”. To właśnie charyzmatyczny Dante Gabriel Rossetti w późniejszym czasie nie tylko rysował i malował obsesyjnie Lizzy, ale także zachęcał ją do rozwijania własnej twórczości. Wkrótce znajomość malarza i jego muzy przerodziła się w związek, niezwykle intensywny i burzliwy, który trwał przez niemal dekadę. Według jego patrona, Johna Ruskina, przez cały okres ich wspólnego życia Rossetti uwieczniał Siddal tysiące razy.

Chociaż dziś szczupła sylwetka Elizabeth Siddal, jej wyraziste rysy i lśniące włosy w kolorze miedzi są uważane za oznaki piękna to w latach 50. XIX wieku bycie szczupłą kobietą nie było postrzegane za atrybut seksualności. Rude włosy zostały nawet niegdyś opisane przez jedną z kobiet jako „społeczne samobójstwo”. Dzięki pracy modelki i sukcesom obrazów, w których się pojawiła, Lizzie pomogła zmienić opinię publiczną na temat ówczesnego kanonu piękna. 

W ciągu kilku lat Lizzie zarabiała już wystarczająco dużo, by opuścić dotychczasową posadę w sklepie z kapeluszami. Jako modelka słynnej “Ofelii” pędzla Millais, jej twarz stała się rozpoznawalna. Siddal zyskała tak dużą renomę, że inni artyści domagali się wręcz uwieczniania jej wizerunku na swoich płótnach. Przeszkodą dla wielkiej kariery modelki stał się jednak Rossetti, który jako zazdrosny kochanek zażądał, by ta modelowała tylko dla niego. Historia miłosna Siddal i Rossettiego przypominała scenariusz melodramatu – żadne z nich nie było łatwym partnerem do życia. Siddal była uzależniona od laudanum, podczas gdy Rossetti pozostawał niewiernym partnerem. Po kilku latach burzliwego związku, pobrali się w maju 1860 roku w kościele św. Klemensa w nadmorskiej miejscowości Hastings. Na ceremonii nie pojawiła się rodzina ani przyjaciele a jedynie kilku świadków, których para poznała w Hastings.

Elizabeth Siddal, tragiczna historia supermodelki prerafaelitów

Dante Gabriel Rossetti, “Dantis Amor”, 1860. źródło: Wikipedia.org

Po latach ukrywania swojego talentu w cieniu i pobierania nauk u Rossetiego, Siddal w 1854 roku podjęła pierwsze kroki jako artystka. Jej obrazy były często wyśmiewane przez krytyków sztuki, ale młoda kobieta dopiero rozpoczynała podróż przez arkana sztuki, budując swój warsztat, podczas gdy mężczyźni z jej kręgu doskonalili swoje rzemiosło pod okiem ekspertów od wielu lat. Jej zaskakująco szybki postęp pokazuje, dlaczego Ruskin zainteresował się jej pierwszymi dziełami i jako jedyny okrzyknął ją “geniuszem”. Patron zaoferował artystce roczną pensję w wysokości 150 funtów, aby umożliwić jej malowanie i dalszy rozwój. Co ciekawe, Siddal w owym czasie podczas pracy na etacie, w renomowanym sklepie z kapeluszami, zarabiała 24 funty rocznie. W 1857 roku, artystka była jedyną kobietą prezentująca swoje dzieła na wystawie prerafaelitów w Londynie. Krótko potem Siddal, której zdrowie i relacje z otoczeniem uległy pogorszeniu, zrezygnowała z renty u swego patrona. Rossetti i Ruskin kontrolowali jej życie na wielu polach, przez co Siddal czuła się tłamszona i pielęgnowała w sobie myśl o ucieczce. Wykorzystując swoje oszczędności, zabrała jedną ze swych sióstr do uzdrowiska Matlock w Derbyshire. Następnie, zamiast powrócić do Londynu, udała się do Sheffield, miejsca narodzin ojca, aby pozostać tam w towarzystwie rodziny. Siddal wkrótce potem podjęła decyzję o przeniesieniu się do domu noclegowego i podjęciu nauki w Sheffield School of Art, marząc o karierze jako samodzielna, niezależna artystka.

Elizabeth Siddal, tragiczna historia supermodelki prerafaelitów

Elizabeth Siddall, Lady Clare, 1857, źródło: wikipedia.org

Rossetti pozostawał w kontakcie z Lizzy, odwiedzając ją co jakiś czas, wkrótce listy od przyjaciół w Londynie ujawniły jednak jego liczne romanse z innymi kobietami, co skutecznie zakończyło ich związek w połowie 1858 roku. Wiele z tego, co wydarzyło się w życiu Elizabeth Siddal w przeciągu następnych kilku lat owiane jest tajemnicą. Gdy wiosną 1860 roku kobieta zachorowała, informacja o jej złym stanie zdrowia dotarła do byłego kochanka, który powrócił, by towarzyszyć jej w trudnym czasie. Kiedy Elizabeth wyzdrowiała, związek został przypieczętowany małżeństwem.

Dramatyczny zwrot w życiu artystki

W niedługim czasie Lizzie zdała sobie sprawę, że jest w ciąży. Była zachwycona perspektywą macierzyństwa, niestety na swoje nieszczęście uzależnienie od laudanum dawało o sobie znać i być może właśnie z tego powodu w maju 1861 r. Siddal urodziła martwą córkę. Elizabeth nigdy nie wyzdrowiała z depresji, która pochłonęła ją całkowicie po śmierci dziecka. Jej małżeństwo również ucierpiało po trudnych przejściach i kobieta znów miała okazję przekonać się, że Rossetti jest niewiernym mężem. Niestety Elizabeth Siddal żyła w czasach, w których uzależnienie pozostawało tematem tabu, a o depresji poporodowej było wiadomo niewiele. Siddal żyła więc udręczona na przemian – nawracającymi chorobami, uzależnieniem i żalem po stracie dziecka. Chociaż usilnie poszukiwała kreatywnego ujścia dla swoich doczesnych problemów, podczas gdy większości kobiet odmawiano wyrażania siebie, Lizzie nigdy nie była w stanie wyjść z uzależnienia, które finalnie odebrało jej życie. 

Elizabeth Siddal, tragiczna historia supermodelki prerafaelitów

Dante Gabriel Rossetti, “Beata Beatrix”, 1864-1870. źródło: Wikipedia.org

Wieczorem 10 lutego 1862 roku, gdy Rossetti udał się na wieczorną lekcję do Working Men’s College, przed wyjściem dostrzegł Lizzie odpoczywającą w łóżku po zażyciu dziennej dawki laudanum. Kiedy wrócił, butelka z lekiem okazała się pusta, a Lizzy spała tak głęboko, że nie był w stanie jej obudzić. Siddal nie odeszła bez słowa, zostawiła mężowi pożegnalny list, który ten za radą przyjaciela, spalił. Dzięki temu kobieta nie została ogłoszona samobójczynią, co skutecznie uniemożliwiło by chrześcijański pochówek. Dante Gabriel Rossetti nigdy nie otrząsnął się po tragedii, miał ogromne wyrzuty sumienia z powodu samobójstwa żony, które dręczyły go do końca życia. Malarz cierpiał na bezsenność i nawracającą depresję. 

Historia Lizzie nie kończy się jednak wraz z jej tragiczną śmiercią. Z powodu niesamowitej opowieści, która narodziła się w kilka lat po jej odejściu, stała się kultową postacią gotycką. Początkiem tej historii stał się gest Rossettiego, który po śmierci partnerki umieścił w jej trumnie jedyną kopię wierszy, które napisał. Wiersze te, ułożone w trumnie obok słynnych miedzianych włosów, prześladowały go przez kolejne lata, na tyle mocno, że siedem lat później zdecydował, że chce je odzyskać w celu publikacji.

W wielkiej tajemnicy pewnej jesiennej nocy w 1869 roku, trumnę Siddal ekshumowano z miejsca spoczynku na londyńskim cmentarzu Highgate. Rossetti, którego niektórzy znajomi uważali za szaleńca, nie pojawił się podczas całego zajścia. Ekshumacje nadzorował przyjaciel artysty, Charles Augustus Howell. Na cmentarzu nie było świateł, rozpalono więc duży ogień. Howell powiedział później Rossettiemu, że po otwarciu trumny ujrzał ciało Elizabeth nieskazitelne i przepięknie zachowane. Kobieta nie była szkieletem, twierdził kłamliwie, pozostała tak piękna jak za życia, a jej włosy urosły, by wypełnić trumnę błyszczącym miedzianym blaskiem, który lśnił w świetle ognia. W chwalebnie wymyślonej fikcji Howella pojawił się mit o dominującym pięknie oryginalnej supermodelki, nawet po śmierci, ale i mit, który zagwarantował, że do dziś wiele osób z całego świata wierzy, że Siddal pozostała nieumarła, co oczywiście z biologicznego punktu widzenia jest całkowicie niemożliwe. Co prawda wzrost komórkowy nie następuje po śmierci, jednak mimo wszystko rozpowszechniana opowieść wzbogaciła legendę Lizzie i nadal wzbudza zainteresowanie entuzjastów prerafaelitów i Lizzie Siddal.

Elizabeth Siddal zmarła w wieku 32 lat, ale jej niezwykła spuścizna widoczna jest do dziś. Odzyskana poezja jej męża została opublikowana z wielkim uznaniem – chociaż historia pochodzenia jego wierszy była starannie strzeżona w tajemnicy.

asz

źródło: LizzieSiddal.com

il. góra: fot. John Everett Millais, Ofelia”, 1851-52. źródło: Wikipedia.org

Rynek i Sztuka - logotyp

szukaj wpisów które mogą Cię jeszcze zainteresować:

to cię powinno jeszcze zainteresować:

20.05.2014 / Rekordy aukcyjne, Świat: aukcje

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Magazyn

Magazyn

Czytaj najnowszy numer Magazynu RiSZ online.

Kup magazyn Zobacz inne nasze publikacje

Zapisz się do naszego newslettera

Zapisując się na newsletter zgadzasz się z regulaminem portalu rynekisztuka.pl Administratorem danych osobowych jest Media&Work Agencja Komunikacji Medialnej (ul. Buforowa 4e, p. 1, p-2-5, 52-131 Wrocław). Podanie danych jest dobrowolne. Zgoda na otrzymywanie informacji handlowych może zostać wycofana w każdym czasie. Więcej informacji na temat danych osobowych znajduje się w Polityce prywatności.