szukaj w portalu Rynek i Sztuka MENU
SKLEP BANER DUŻY

Granice polskiej sztuki. O sprzedaży dzieł na rynku zagranicznym

16.11.2022

Aktualności, Analiza rynku sztuki

Wartości i warsztat, które proponuje polska sztuka, są nieocenione. Wzbudza coraz większe uznanie na arenie międzynarodowej i wzrasta także jej cena. Co najważniejsze, poza aspektami finansowymi, polscy artyści zakorzenili się w świadomości zagranicznych kolekcjonerów, a ich prace są coraz bardziej pożądane. Dlaczego więc polska sztuka nie jest przez nich kupowana na szeroką skalę?

Dynamiczny rozwój rynku sztuki

rynekisztuka.pl

fot. Pexels

Zarówno w krajach wiodących palmę pierwszeństwa na rynku sztuki, a także w Polsce, obecnie zauważalny jest dynamiczny rozwój. Jak wynika z raportu Artinfo, pierwsze półrocze 2021 roku było rekordowe dla naszego rodzimego rynku. „Rynek dzieł sztuki w Polsce wkroczył na ścieżkę bardzo silnych wzrostów. Przypomnijmy, że już pierwszy kwartał tego roku zakończył się sensacyjnym wynikiem: w stosunku do analogicznego okresu w roku poprzednim obroty okazały się wyższe o 70%” (1). Również na rynkach zagranicznych widoczna jest tendencja wzrostowa. Po największej recesji odnotowanej w 2020 r. rynek sztuki mocno się rozbudził i szacuje się, że w 2021 r. nastąpił wzrost sprzedaży dzieł sztuki o 29% w porównaniu do roku poprzedniego (2). Co równie istotne, globalne badanie kolekcjonerów Art Basel i UBS wykazało, że pomimo burzliwego roku 2022, zamożni nabywcy kupują nie tylko więcej dzieł sztuki, ale także wykazują tendencje do kupowania coraz droższych prac i możliwe, że podwoją wydatki z ubiegłego roku (3). Tak więc rynek sztuki ma się coraz lepiej, a tendencja wzrostowa to optymistyczna prognoza szczególnie dla galerii, domów aukcyjnych, a także samych artystów.

Budowanie wartości dzieła

Co sprawia jednak, że dzieła jednego artysty są pożądane i stają się sławne na arenie międzynarodowej, a innego nie? Jak sprawić, abyśmy stali się rozpoznawalni nie tylko we własnym kraju, niczym Tamara Łempicka, której obraz “Portret Romany de la Salle” właśnie w tym miesiącu został sprzedany za 14,1 mln dolarów w domu aukcyjnym Sotheby’s? Czy także ciesząca się uznaniem za granicą Ewa Juszkiewicz, która w tym roku pobiła swój własny rekord i jej obraz „Portrait of a Lady (After Louis Leopold Boilly)” został sprzedany za ponad 1,5 mln dolarów w domu aukcyjnym Chrisie’s? 

Trudno znaleźć jednoznaczną odpowiedź, ponieważ budowanie ceny dzieła to bardzo złożony proces i wpływa na niego szereg czynników. Sławnych artystów łączy z pewnością talent, jednak może on nie wystarczyć. Młodemu artyście niezbędna jest pomoc agenta czy marszanda, który umożliwi mu wkroczenie na dobrą ścieżkę zawodową. Ważna jest także obecność na polskich i międzynarodowych wystawach oraz osiągnięcia w konkursach, niczym Magdalena Abakanowicz, której przestrzenne tkaniny zostały zaprezentowane na Międzynarodowym Biennale w São Paulo w 1965 r., gdzie zdobyła Złoty Medal, co tym samym otworzyło jej drogę do międzynarodowych wystaw i zapewniło rozgłos. 

Należy pamiętać jednak, że cena dzieła nie zawsze jest równoznaczna z talentem artysty – bywa zawyżona bądź zaniżona. Świat sztuki jest bowiem nieprzewidywalny, bywa pełen paradoksów. Warto spojrzeć na tę ciekawą perspektywę: „W określaniu ceny rolę odgrywa […] niedostatek kompetencji kulturowych i artystycznych wśród tych, którzy mają wystarczający kapitał ekonomiczny lub też, z drugiej strony, brak kapitału finansowego u tych, którzy podzielają przekonanie o wartości obiektu. Velthuis, powołując się na autora „Zasad ekonomiki”, Alfreda Marshalla, pisał, że zmienność cen zależy od tego, czy, mówiąc kolokwialnie, >>jakiś bogacz będzie miał fantazję być na aukcji sztuki, czy nie<<. Cytat ten uprzytamnia, że nawet system aukcyjny – zwyczajowo postrzegany jako najbardziej obiektywny – nie jest takim do końca”(4).

Analizując zainteresowanie polską sztuką można zauważyć, że jest ona bardzo ceniona na całym świecie. Tamara Łempicka, Magdalena Abakanowicz, Ewa Juszkiewicz, Wojciech Fangor, Andrzej Wróblewski to tylko jedni z wielu polskich artystów popularnych poza granicami ojczystego kraju. Biją rekordy sprzedaży i są bardzo cenieni na zagranicznych rynkach. Polska sztuka miałaby się jednak znacznie lepiej, gdyby bardziej otworzyła się na arenę międzynarodową. Wciąż odczuwamy bowiem efekty wieloletniego zamknięcia rodzimej sztuki i nadal wydaje się być ona uwięziona w kraju. Dotyczy to zarówno aspektu mentalnego, jak i fizycznego. 

Wymogi prawne

rynekisztuka.pl

fot. Pexels

Dlaczego pomimo tego, że polscy artyści są szeroko cenieni na rynku międzynarodowym, ich dzieła nie są masowe kupowane przez zagranicznych klientów? Przyjrzyjmy się obowiązującemu prawu. W niektórych przypadkach wymagane jest specjalne pozwolenie na stały lub czasowy wywóz dzieła sztuki, zabytku czy dobra kultury. Jego brak może skutkować odpowiedzialnością karną przy wywozie z kraju. Specjalnego ubiegania się o zezwolenie na wywóz dzieł sztuki wymagają obrazy malarskie wykonane techniką olejną lub malarstwo temperowe, których wiek wynosi więcej niż 50 lat i wartość jest wyższa niż 40 000 zł (5). Jeśli dzieło spełnia tylko jedno z kryteriów, pozwolenie nie jest wymagane. Jednorazowe pozwolenie na wywóz stały za granicę wydaje Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego, a wniosek w tej sprawie należy złożyć za pośrednictwem wojewódzkiego konserwatora zabytków. Dużo łatwiej jest uzyskać pozwolenie na wyjazd czasowy, np. na zagraniczną wystawę. Gdy dochodzi jednak do zakupu dzieła przez zagranicznego kolekcjonera, uzyskanie pozwolenia nie jest proste. Jak zauważa Janusz Miliszkiewicz w jednym ze swoich tekstów: „Zdarzało się, że zgłaszano wniosek o zezwolenie na stały wywóz obrazu i czekano ponad półtora roku na urzędniczą decyzję! Czy światowi klienci będą cierpliwie czekać półtora roku na realizację transakcji, na legalny wywóz z Polski zakupionego u nas obrazu?”(6)

Poza decyzjami urzędniczymi kolejna bariera eksportu sztuki to wspomniana granica czasowa i cenowa. Aby ułatwić sprzedaż zagranicznym klientom, według Miliszkiewicza warto zmodyfikować te granice. „Niech to będzie 70 lat i równowartość 150 tys. euro. Tę granicę cenową warto wpisać nie do nowej ustawy, lecz do przepisów wykonawczych do niej. Wówczas można będzie łatwo tę kwotę aktualizować, stosownie do wzrostu cen na rynku. Niepotrzebne będą zmiany ustawowe”. Zmiana ta ułatwiłaby także znacznie sprzedaż sztuki przedwojennej, zwiększając tym samym obroty na krajowym rynku. Wydaje się jednak, że polskie prawo nie nadąża za wspomnianym wcześniej bardzo dynamicznym rozwojem rynku sztuki i blokuje sprzedaż za granicę dzieł, które mogłaby sławić polskich artystów. Procedury uzyskiwania urzędowego pozwolenia na wywóz dzieła sztuki z kraju to jednak nie jedyne utrudnienie.

Mentalne granice

Istotne jest także mentalne uwolnienie sztuki z kraju. Zrozumiały wydaje się punkt widzenia stroniący przed wywozem polskich dzieł ze względu na to, jak wiele utracono podczas wojny. Szlachetne pobudki mogą jednak działać na niekorzyść polskiej sztuki. Powinniśmy zdać sobie sprawę z wielu korzyści, takich jak szerzenie wizerunku artystów, rozgłos, a także poprawa sytuacji na rynku sztuki. Wydawałoby się więc, że promowanie polskich dzieł za granicą, może przyczynić się do sławienia kultury narodowej na większą skalę. 

Polscy artyści są poszukiwani na światowym rynku i dużą rolę we wzroście wartości ich dzieł może odegrać mecenat instytucjonalny. Szerzenie sztuki jest niezwykle ważne nie tylko ze względów ekonomicznych, ale także wizerunkowych.

Przyglądając się sytuacji polskiej sztuki za granicą można stwierdzić, że jest ona bardzo ceniona i w niczym nie ustępuje dziełom twórców zagranicznych. Choćby na przykładzie Tamary Łempickiej, której obraz „Portret Marjorie Ferry” (wylicytowany w Christie’s za 82 miliony zł) jest jednym z najdroższych dzieł na świecie namalowanych przez kobietę. Przytoczyć można by także wielu innych polskich artystów cenionych przez zagranicznych nabywców. I choć żadna suma nie jest w stanie odzwierciedlić artystycznej wartości, jaką niesie ze sobą dzieło, to w mediach wyczuwa się ekscytację, gdy prace artystów zostają sprzedane za rekordową cenę. Ów rekordy elektryzują publiczność i zachęcają do inwestowania w sztukę.

Sprzedaż polskich dzieł za granicą wciąż pozostaje jednak na niskim poziomie. Czy możemy więc zniknąć z artystycznego dialogu, który istnieje na świecie? Aby tego uniknąć z pewnością potrzebne są zmiany umożliwiające przedostawanie się polskiej sztuki poza granice kraju. Tym bardziej, że jest ona pożądana i ma bardzo dużo do zaoferowania na rynku światowym.

Adrianna Wiśniewska

Cytaty:
1) Rekordowe pierwsze półrocze 2021 roku, https://artinfo.pl/artinformacje/rekordowe-pierwsze-polrocze-2021-roku-raport-artinfo-pl [dostęp: 14.11.2022].

2) C. McAndrew, The Art Market 2022, https://d2u3kfwd92fzu7.cloudfront.net/Art%20Market%202022.pdf, s. 14 [dostęp: 14.11.2022].
3) B. Boucher, Despite a turbulent 2022, wealthy collectors are buying more – and pricier – art, https://www.artbasel.com/stories/seven-key-takeaways-from-the-2022-art-market-survey-collectors [dostęp: 14.11.2022].
4) D. Żaglewska, Wpływ kapitału kulturowego na polski rynek antykwaryczny, Poznań 2015, s. 193. Dostępny także w: https://repozytorium.amu.edu.pl/bitstream/10593/14636/1/Dorota%20%C5%BBaglewska%20rozprawa%20doktorska.pdf [dostęp: 14.11.2022].
5) B. Krapiński, Obrót dzieł sztuki, Gdańsk 2011, s. 23. Dostępny także w: https://depot.ceon.pl/bitstream/handle/123456789/2030/Obrot%20dziel%20sztuki%20-%20Bartosz%20%20Krapinski%20-%20ebook.pdf?sequence=1&isAllowed=y [dostęp: 14.11.2022].
6) J. Miliszkiewicz, Polska sztuka uwięziona w kraju. Świat nie chce kupować dzieł naszych artystów, https://pieniadze.rp.pl/sztuka/art36219851-polska-sztuka-uwieziona-w-kraju [dostęp: 14.11.2022].

szukaj wpisów które mogą Cię jeszcze zainteresować:

Rynek i Sztuka - logotyp

to cię powinno jeszcze zainteresować:

Kapoor CRPO

26.10.2022 / Aktualności, Polska: wydarzenia, Wystawy: Polska

Dodaj komentarz:

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Magazyn

Kursy online

Odwiedź sklep Rynku i Sztuki

Zobacz nasze kursy Zobacz warsztaty o sztuce

Zapisz się do naszego newslettera

Zapisując się na newsletter zgadzasz się z regulaminem portalu rynekisztuka.pl Administratorem danych osobowych jest Media&Work Agencja Komunikacji Medialnej (ul. Buforowa 4e, p. 1, p-2-5, 52-131 Wrocław). Podanie danych jest dobrowolne. Zgoda na otrzymywanie informacji handlowych może zostać wycofana w każdym czasie. Więcej informacji na temat danych osobowych znajduje się w Polityce prywatności.